W sobotę dowiedzieliśmy się, że nie zobaczymy na kortach Huberta Hurkacza, a dzień później złe informacje przychodzą na temat Magdaleny Fręch (39. WTA).
Druga najwyżej notowana polska tenisistka miała grać od pierwszej rundy podczas turnieju na mączce w Stuttgarcie. W losowaniu trafiła na Laurę Siegemund (51. WTA) i zwyciężczyni tego spotkania w kolejnym meczu miała trafić na Igę Świątek (4. WTA). Raszynianka w pierwszej rundzie ma wolny los.
Jednak łódzka tenisistka w niedzielę wypadła z drabinki po treningach w Stuttgarcie. Udział w rozgrywkach udaremnił jej uraz lewego uda. Jej miejsce zajmuje Bułgarka Wiktorija Tomowa (155. WTA). Jej spotkanie z Siegemund spotkanie rozpocznie się w poniedziałek wieczorem.
