Hurkacz w poniedziałek w wielkim stylu wrócił po kontuzji, pokonując trzeciego w światowym rankingu Alexandra Zvereva 6:3, 6:4.
Poprzedni mecz 28-letni wrocławianin rozegrał 11 czerwca w pierwszej rundzie turnieju w s’Hertogenbosch. Następnie wycofał się z dalszych zmagań w tym holenderskim mieście, zrezygnował ze startów w Halle i w Wimbledonie, a na początku lipca przeszedł artroskopię kolana.
Sprawdź, jak wyglądał wielki powrót Hurkacza na kort
Później niespodziewanie kłopoty miała Świątek, która grała z 39. na liście WTA Evą Lys. W trzech wcześniejszych meczach gładko wygrywała z urodzoną w Kijowie tenisistką, ale tym razem do zwycięstwa potrzebowała dwie i pół godziny.
Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa pierwszą partię przegrała 3:6, a w drugiej przegrywała 1:3. Ostatecznie w drugim secie zwyciężyła 6:3, a w decydującym 6:4.
Relacja z wymagającego dla Świątek meczu z Lys
Kawa i Zieliński natomiast pokonali Zvereve i Laurę Siegemund 7:6 (8-6), 6:3.
W środę Polska zagra z Holandią, którą w niedzielę Niemcy pokonały 3:0.
W Sydney i Perth do rywalizacji przystąpiło 18 drużyn, podzielonych na sześć grup po trzy zespoły. Zwycięzcy grup awansują do ćwierćfinałów, podobnie jak po jednej najlepszej drużynie z drugich miejsc w obu miastach.
Polacy to dwukrotni finaliści United Cup. W 2024 roku spotkanie o tytuł przegrali z Niemcami, a w 2025 – z USA.
