Świątek z pokonaniem 97. w światowym rankingu Lamens nie miała większych problemów. Spotkanie wyrównane było tylko do stanu 3:3 w pierwszym secie. Później przewaga sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej była wyraźna. Tenisistki na korcie spędziły godzinę i 12 minut.
"Cieszę się, że od połowy pierwszego seta zaczęłam grać solidniej. Do tego momentu walka była zacięta" - w rozmowie na korcie podkreśliła wiceliderka listy WTA.
W poniedziałek Polska pokonała Niemcy 3:0, które wcześniej w takim stosunku wygrały z Holandią. Już zdobyty przez Hurkacza punkt zapewnił biało-czerwonym pierwsze miejsce w grupie F. W piątek ich rywalami będą Australijczycy, którzy wygrali zmagania w grupie D.
W składzie Australii są m.in. szósty w światowym rankingu Alex de Minaur i 32. na liście WTA Maya Joint.
W innym ćwierćfinale broniąca tytułu ekipa USA zagra z Grecją. Ten mecz już w środę wyłoni potencjalnych rywali Polski w półfinale. W drugiej części drabinki odbędą się spotkania Szwajcaria - Argentyna i Czechy - Belgia.
Kadrę biało-czerwonych uzupełniają: Katarzyna Kawa, Katarzyna Piter, Daniel Michalski i Jan Zieliński. Kapitanem jest Mateusz Terczyński, na co dzień członek sztabu trenerskiego Hurkacza.
Polacy to dwukrotni finaliści United Cup. W 2024 roku spotkanie o tytuł przegrali z Niemcami, a w 2025 - z USA.
W Sydney i Perth do rywalizacji przystąpiło 18 drużyn, podzielonych na sześć grup po trzy zespoły. Zwycięzcy grup awansowali do ćwierćfinałów, podobnie jak po jednej najlepszej drużynie z drugich miejsc w obu miastach.
United Cup jest sprawdzianem przed wielkoszlemowym Australian Open, który rozpocznie się 18 stycznia. Do zdobycia będzie maksymalnie po 500 punktów do rankingów ATP i WTA, a pula nagród wynosi ponad 11 milionów dolarów.
