65-letni trener spotkał się z 300 mieszkańcami regionu Madrytu, przesiedlonymi i przebywającymi obecnie w ośrodku sportowym w Las Rozas, oddalonym kilkanaście kilometrów od stolicy Hiszpanii.
"Obowiązkiem każdego jest pomoc i dodawanie otuchy w tych trudnych chwilach" – powiedział Luis de la Fuente w RTVE, hiszpańskiej telewizji publicznej.
Selekcjoner, który poprowadził Hiszpanię do tytułu mistrza świata po pokonaniu 19 lipca Argentyny 1:0 po dogrywce w finale, podkreślił, że jego sposobem pomocy ludziom jest „dzielenie się ich bólem, aby mogli poczuć się trochę spokojniejsi i bardziej podniesieni na duchu”.
"Naszym celem jest próba zapewnienia szczęścia, choćby na kilka godzin, ludziom, którzy przechodzą przez tak trudny czas" – wyjaśnił.
"Cała Hiszpania o nich myśli, mają wsparcie całego kraju, takie samo, jakie my mamy, grając w piłkę" – dodał.
De la Fuente odniósł się również do działań Królewskiego Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej (RFEF), który udostępnił swoją oficjalną rezydencję w Las Rozas, aby zapewnić schronienie ewakuowanym rodzinom.
"Spędziliśmy bardzo miło i ciepło czas w gronie rodzin i dzieci, starając się pomóc im w każdy możliwy sposób" – zaznaczył.
Prawie 75 tysięcy osób zostało zmuszonych do opuszczenia domów z powodu pożarów, które spustoszyły obszar wokół stolicy i sąsiednich terenów, a także region Walencji na wschodzie kraju.
