24-letni von Allmen jest jak na razie największą gwiazdą igrzysk Mediolan-Cortina d'Ampezzo. W środę został pierwszym alpejczykiem od czasu Jeana-Claude'a Killy, który na jednych igrzyskach zdobył trzy złote medale. Słynny Francuz dokonał tego w Grenoble w 1968 roku, a wcześniej takim dorobkiem mógł się pochwalić Toni Sailer w 1956 roku w Cortinie d'Ampezzo.
Sukcesy von Allmena nie są niespodzianką, za to wręcz sensacją jest słabsza postawa uważanego za głównego faworyta rywalizacji alpejczyków Odermatta. Starszy ze Szwajcarów celował w cztery złote medale, a na razie ma srebrny w kombinacji drużynowej i brązowy w supergigancie.
Von Allmen uzyskał czas 1.25,32. Cochran-Siegle stracił do niego 0,13 s, a Odermatt 0,28. 33-letni Amerykanin jest specjalistą od olimpijskiego supergiganta - przed czterema laty w Pekinie niespodziewanie zdobył w tej konkurencji srebrny medal, teraz także nie był zaliczany do grona faworytów. Jedyne pucharowe zwycięstwo w karierze odniósł w grudniu 2020 roku, wygrywając supergigant w... Bormio.
Odermatt ostatnią szansę na zdobycie złotego medalu będzie miał w slalomie gigancie. Zadanie może mu ułatwić fakt, że von Allmen w tej konkurencji nie startuje.
