Semirunnij w styczniu w Tomaszowie Mazowieckim został wicemistrzem Europy na 1500 m. Wówczas brakowało jednak niektórych czołowych panczenistów Starego Kontynentu. W Mediolanie do rywalizacji przystąpią dodatkowo rywale z innych części świata, na czele z Jordanem Stolzem. Amerykanin przed igrzyskami zapowiadał, że interesują go cztery złote medale. Swoje plany zrealizował już w połowie, wygrywając na 500 i 1000 m.
Roland Cieślak, trener urodzonego w Jekaterynburgu 23-latka, który od dwóch i pół roku mieszka w Polsce, a od roku startuje w biało-czerwonych barwach, nie oczekuje wyniku, który da medal. Jak zaznaczył, to nie był główny cel przygotowań do igrzysk.
"Jeżeli skończy na jakimś wysokim miejscu, to będzie super niespodzianka, jak w mistrzostwach Europy. Na pewno jednak jest w stanie pojechać bardzo dobrze" - powiedział Cieślak.
W czwartek rywalizację zakończą łyżwiarki figurowe. W finale - programie dowolnym - solistek zaprezentuje się Jekaterina Kurakowa, która zajmuje 19. miejsce po programie krótkim. Urodzona w Moskwie reprezentantka Polski, która była 12. w poprzednich igrzyskach w Pekinie, otrzymała w nim najwyższą w tym sezonie notę 60,14. Prowadzi dość niespodziewanie Japonka Ami Nakai - 78,71 pkt.
Zmagania w kombinacji norweskiej zwieńczy rywalizacja drużynowa, a w zasadzie duetów, na dużej skoczni i w biegu na 7,5 km. Biało-czerwoni będą reprezentowani przez Kacpra Jarząbka i Miłosza Krzempka. Obaj w konkurencjach indywidulnych dwukrotnie byli na końcu stawki.
W debiutującym w programie igrzysk skialpinizmie zaprezentują się Iwona Januszyk i Jan Elantkowski. To połączenie narciarstwa biegowego i alpejskiego. Zawody polegają na wspinaczce - częściowo na nartach, częściowo pieszo z nartami w plecaku - na określony punkt, z którego potem należy jak najszybciej zjechać. Rywalizacja w Bormio rozpocznie się od porannych kwalifikacji, a finały zostały zaplanowane na wczesne popołudnie.
Z czwartkowych konkurencji, w których nie wystąpią reprezentanci Polski, na pierwszy plan wybija się finał hokeja na lodzie kobiet. Kanada zmierzy się z nim z USA. W rozgrywkach grupowych w bezpośrednim spotkaniu Amerykanki wygrały 5:0.
Kanada to najbardziej utytułowany zespół w historii igrzysk. Ekipa „Klonowego Liścia” wystąpiła we wszystkich dotychczasowych siedmiu finałach i ma bilans 5-2. Cztery lata temu w Pekinie zdobyła tytuł, wygrywając z USA 3:2. Rywalki wystąpiły w sześciu finałach, a na koncie mają dwa złota (1998, 2018).
Ponadto zaplanowano jeszcze jedną konkurencję finałową - skoki akrobatyczne w narciarstwie dowolnym mężczyzn.
