Lollobrigida przed wyścigiem była wymieniana w gronie kandydatek do miejsca na podium, ale nie główną, bo jej sezon w Pucharze Świata nie należał do najlepszych. Cztery lata temu z Pekinu wróciła ze srebrnym medalem olimpijskim.
Włoszka przed ostatnią parę rywalizacji w Milano Ice Park była pewna medalu. Nie wiedzała tylko z jakiego będzie kruszcu. Mogły ją wyprzedzić tylko mistrzyni świata Holenderka Joy Beune i brązowa medalistka IO 2022 Kanadyjka Isabelle Weidemann. Obydwie pojechały poniżej swoich możliwości i zajęły, odpowiednio, czwarte i piąte miejsce.
Na 3000 m wystąpiły dwie podopieczne trenera Pawła Abratkiewicza, który prowadzi kadrę Kazachstanu. Nadieżda Morozowa była szósta, a Jelizawieta Gołubiewa - dziesiąta.
W sobotniej rywalizacji olimpijskiej zabrakło trzykrotnej złotej medalistki igrzysk Martiny Sablikovej. Jak poinformowało kierownictwo ekipy Czech, powodem absencji jest choroba. 38-letnia panczenistka ze względu na planowany występ zrezygnowała z funkcji chorążej. Osłabienie wymusiło na niej jednak także wycofanie się z jej koronnej konkurencji. Dla Czeszki to szóste, a zarazem ostatnie, zimowe igrzyska w karierze.
