Raków, choć z problemami, pokonał przed tygodniem u siebie Valletta FC 3:1 i na Malcie wystarczy mu nawet porażka różnicą jednego gola, by przejść pierwszą przeszkodę i zameldować się w 3., przedostatniej rundzie eliminacji.
Zespół spod Jasnej Góry będzie sobie musiał radzić bez najlepszego strzelca Jonatana Brauta Brunesa, który przeszedł do Sparty Praga. W pierwszym występie po sprzedaży Norwega, ligowym starciu z Wisłą Płock, Częstochowianie przegrali 1:2.
W przypadku awansu Raków zmierzy się z zespołem, który walczy o Ligę Europy. Będzie nim przegrany w dwumeczu między Hammarby IF a Anderlechtem Bruksela. W pierwszym spotkaniu w Szwecji był remis 1:1.
W trudniejszej sytuacji od Rakowa jest GKS Katowice, który na Słowacji przegrał z MSK Żilina 1:2. Był to pierwszy pucharowy występ Katowiczan od 23 lat.
Trener „Gieksy” Rafał Górak zaznaczył, że rewanż to będzie „całkiem nowa historia”.
"Już wcześniej byłem przekonany, że po pierwszym meczu żadna ze stron nie uzyska takiej przewagi, aby przed drugim sprawę awansu mieć już praktycznie załatwioną" – wspomniał szkoleniowiec Katowiczan.
Jak później dodał na antenie Canal Plus, to była dopiero „pierwsza połowa”. - A w przerwie nie organizuje się konferencji prasowej i nie ocenia. Przyjdzie na to czas po rewanżu - zauważył.
Na lepszego z tej pary w 3. rundzie czekać będzie zwycięzca rywalizacji między Hapoelem Tel Awiw a Łudogorcem Razgrad. Pierwszą potyczkę drużyna izraelska - w roli gospodarza, ale w węgierskim Miszkolcu - wygrała 2:0.
Program rewanżowych meczów polskich drużyn w 2. rundzie eliminacji LK: Valletta FC - Raków Częstochowa (godz. 19.30); pierwszy mecz - 1:3 GKS Katowice - MSK Żilina (20.30); 1:2
