Organizatorzy igrzysk postanowili rozpocząć olimpijskie zmagania mocnym akcentem. Jako pierwsi na podium staną alpejczycy rywalizujący w "królewskim" zjeździe. Faworytami na trudnej trasie w Bormio będą Szwajcarzy Marco Odermatt i Franjo von Allmen, ale ta konkurencja w historii igrzysk przyniosła wiele niespodzianek.
Na pewno nie bez szans na swój pierwszy olimpijski medal w karierze jest świetnie spisujący się w tym sezonie, brawurowo jeżdżący 36-letni Włoch Dominik Paris. Także dla o dwa lata młodszego Austriaka Vincenta Kriechmayra może to być ostatnia szansa na podium igrzysk. Przed czterema laty w w Pekinie najlepszy w tej konkurencji był Szwajcar Beat Feuz, który już zakończył karierę. Początek rywalizacji, bez udziału Polaków, o godz. 11.30.
O 13.00 wystartują narciarki w biegu łączonym 10+10 km. Pierwszą część dystansu zawodniczki pokonają techniką klasyczną, a drugą – dowolną. Na liście zgłoszeń są cztery Polki: Aleksandra Kołodziej, Izabela Marcisz, Eliza Rucka-Michałek i Monika Skinder.
Pierwszą konkurencją w łyżwiarstwie szybkim będzie rywalizacja kobiet na 3000 m, która rozpocznie się o godz. 16.00. Polscy kibice wiążą duże nadzieje z tą dyscypliną, ale w sobotę "biało-czerwonej" nie będzie na starcie. Faworytkami są Holenderki, którym szyki mogą jednak pokrzyżować Kanadyjka Isabelle Weidemann czy Norweżka Ragne Wiklund. Groźna przed własną publicznością może być też Włoszka Francesca Lollobrigida.
W konkursie kobiecych skoków narciarskich na normalnym obiekcie (początek o godz. 18.45) największą faworytką jest zdecydowana liderka Pucharu Świata Słowenka Nika Prevc. Rodzina Prevców może we włoskich igrzyskach "rozbić bank", bowiem głównym kandydatem do medali w męskiej rywalizacji jest brat Niki – Domen. W sobotę na skoczni w Predazzo zaprezentują się dwie Polki – Pola Bełtowska i Anna Twardosz.
Medale tego dnia odbiorą także snowboardziści w konkurencji Big Air, bez udziału Polaków.
Z pozostałych reprezentantów Polski startujących w sobotę pierwsze dwa ślizgi wykona saneczkarz Mateusz Sochowicz. Dokończenie tej konkurencji w niedzielę.
W zawodach drużynowych w łyżwiarstwie figurowym Polacy na razie stanowią tło dla rywali i w sobotę okazję do zaprezentowania umiejętności będzie miał prawdopodobnie tylko Władimir Samojłow w programie krótkim solistów. W późniejszych programach dowolnych w każdej z czterech konkurencji wystąpi tylko pięć najlepszych drużyn.
Do 22 lutego rozdanych zostanie łącznie 116 kompletów medali w 16 dyscyplinach.
