"Po ponad dwudziestu latach na tourze nadszedł czas, by zamknąć ten rozdział" – potwierdził trzykrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych w nagraniu opublikowanym na swoim Instagramie.
"Zanim odejdę, chciałem zorganizować ostatnie popołudnie, by wam podziękować i żebyście mogli się ze mną pożegnać" – dodał były numer trzy na świecie.
"Podczas tego pożegnania", zatytułowanego 'One Last Backhand' (Ostatni bekhend) na cześć eleganckiego jednoręcznego bekhendu Wawrinki, "mam szczęście, że mogę liczyć na moich przyjaciół, z którymi przeżyłem tyle pięknych chwil przez te lata".
"Będą Andy Murray, Gael Monfils i Roger Federer", zapowiedział Szwajcar, obecnie zajmujący 110. miejsce w rankingu.
W erze zdominowanej przez Federera, Rafaela Nadala i Novaka Djokovicia, Wawrinka był jednym z nielicznych tenisistów (obok Murraya), którzy zdobyli kilka tytułów wielkoszlemowych: Australian Open w 2014 roku, Roland Garros w 2015 i US Open w 2016.
