Organizatorzy Grand Prix od poniedziałku ogłaszali codziennie po jednym żużlowcu, który dołączy do cyklu. Do obsadzenia były cztery miejsca. Pierwszy dziką kartę dostał Maciej Janowski, a w kolejnych dniach Jack Holder, Daniel Bewley i w czwartek Fredrik Lindgren.
Poza Polakiem pozostali żużlowcy mieli w mijającym roku stałe miejsce w Grand Prix, ale poważne urazy wykluczyły ich na dłuższy czas z walki o punkty i zajęli miejsca, które nie dawały prawa jazdy w cyklu w roku 2027.
Janowski bił się o awans do MŚ przez zawody Grand Prix Challenge i indywidualne mistrzostwa Europy, ale w obu przypadkach znalazł się tuż "pod kreską" i nie uzyskał kwalifikacji. Jedyną szansą była dzika karta i taką dostał.
W ten sposób znani są już wszyscy zawodnicy, którzy w przyszłym roku powalczą o tytuł indywidualnego mistrza świata na żużlu. Wśród piętnastki wybrańców będzie czterech Polaków, bo poza Janowskim wcześniej prawo walki o medale MŚ zapewnili sobie wicemistrz globu Bartosz Zmarzlik, Patryk Dudek i Kacper Woryna.
Uczestnicy żużlowego cyklu Grand Prix: Robert Lambert (Wielka Brytania), Bartosz Zmarzlik (Polska), Brady Kurtz (Australia), Michael Jepsen Jensen (Dania), Patryk Dudek (Polska), Leon Madsen (Dania), Max Fricke (Australia), Kacper Woryna (Polska), Andrzej Lebiediew (Łotwa), Kim Nilsson (Szwecja), Rohan Tungate (Australia), Jack Holder (Australia), Fredrik Lindgren (Szwecja), Daniel Bewley (Wielka Brytania), Maciej Janowski (Polska).
