W piątek zawodniczki ze ścisłej czołówki nie strzelały bezbłędnie. Braisaz-Bouchet miała jedną karną rundę i o 1,4 sekundy wyprzedziła swoją rodaczkę Lou Jeanmonnot. Trzecie miejsce z ponadminutową stratą zajęła Niemka Franziska Preuss. Tuż za podium uplasowała się Szwedka Anna Magnusson.
Sidorowicz popełniła jeden błąd na strzelnicy i przegrała z Braisaz-Bouchet o minutę i 46 sekund. Żuk i Mąka pokonywały aż cztery karne rundy, a mimo to zdobyły punkty Pucharu Świata.
W klasyfikacji generalnej prowadzi Braisaz-Bouchet, która wywalczyła 793 pkt. Za nią plasują się Suvi Minkkinen z Finlandii – 601 i Norweżka Maren Kirkeeide – 576. Jakieła zdobyła 105 pkt i jest 35. Sidorowicz ma 77 pkt i zajmuje 44. miejsce. Żuk jest 54., a Mąka – 75.
W sobotę w Novym Mescie na Morave odbędzie się supermikst i sztafeta mieszana, a w niedzielę – biegi ze startu wspólnego.
Runda Pucharu Świata w Czechach jest ostatnią przed igrzyskami olimpijskimi (6-22 lutego), w których o medale biathloniści walczyć będą w Anterselvie.
