Polska para zaprezentowała program krótki na wysokim poziomie. Wszystkie elementy zostały wykonane bez błędów. Woźniak i Szczecinina poprawili swój rekord życiowy, otrzymując 65,23 pkt. To lepszy o pięć punktów rezultat w stosunku do występu z konkursu drużynowego.
Do najlepszych par brakowało co prawda sporo, ale kluczowe było wykonanie zgodnie z planem tych elementów, które para opanowała. "Oboje staraliśmy się, żeby akurat w tym momencie móc zaprezentować wszystko, co potrafimy, i dzisiaj się udało" - podsumował z uśmiechem Woźniak podczas rozmowy po występie na antenie Eurosportu.
Rytmiczny występ polskiej pary był pozbawiony wyraźnych błędów i jedynie tempo oraz chwilowy brak synchronizacji kroków mogły budzić zastrzeżenia. Para przyznała po programie, że pojawił się moment, gdy trzeba było znowu złapać się na lodzie i udało się to zrealizować. W porównaniu do pierwszego startu ten wypadł lepiej, ale i był bardziej stresujący. "Dzisiaj troszeczkę więcej stresu, bo dzisiaj – poniekąd – ten ważniejszy start, więc mogę być tylko szczęśliwy, że udało się to opanować i wykonać wszystko, co trzeba wykonać" - cieszył się Woźniak.

Po programie krótkim prowadzą Minerva Fabienne Hase i Nikita Wołodin z Niemiec - 80,01 pkt. Drugie miejsce zajmują reprezentanci Gruzji Łuka Bieruława i Anastasija Mietiołkina - 75,46. Na trzeciej pozycji są Kanadyjczycy Lia Pereira i Trennt Michaud - 76,40. Do rywalizacji w programie dowolnym awansowało 16 par z 19, które wystartowały w programie krótkim.
Woźniak debiutuje w zimowych igrzyskach olimpijskich. Pochodząca z Rosji Szczecinina miała wystąpić jako reprezentantka Węgier podczas igrzysk w Pekinie z 2022 roku, jednak z uwagi na pozytywny wynik testu na COVID-19 jej ówczesnego partnera, do startu nie doszło.
Finał par sportowych w Mediolanie zaplanowano na godzinę 20. Ponieważ pary startują w kolejności odwrotnej od zajmowanych miejsc, Polska para wystąpi jako druga.
