Wyjaśnił, że federacja swoją decyzję o zmianach personalnych kadry olimpijskiej zamieściła początkowo tylko na swojej stronie w zakładce dokumenty PZN.
"Osoby, którzy chcą mieć wgląd w dokumenty, zawsze mają do nich dostęp w Internecie. Nie zwykliśmy informować w osobnych komunikatach opinię publiczną o tym, że protokół jest na stronie już zawieszony. Robimy to tak szybko, jak szybko się go udaje wygenerować. Decyzja została podjęta wczoraj i tego samego dnia opublikowana w odpowiednim miejscu" - wyjaśnił.
Uchwała w sprawie zmian w kadrze została dodatkowo opublikowana na stronie głównej po tym, gdy Komorowska wydała oświadczenie o o rezygnacji ze startu olimpijskiego.
"Po tej deklaracji zawodniczki poprosiliśmy naszego szefa ds. komunikacji, żeby jednak podał to do publicznej informacji (na stronie głównej - PAP), żeby ludzie mogli sobie sprawdzić, jak wyglądało to głosowanie" - dodał Grzywacz.
Działacz zaznaczył, że zawodniczka nie została poinformowana o tej decyzji ze względu na to, że w pierwszej kolejności PZN chciał wiadomość przekazać do Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Ministerstwa Sportu i Turystyki.
"Mail z tą uchwałą wyszedł (do tych instytucji - PAP) dziś rano. A Nikola w ciągu kilku minut opublikowała post o rezygnacji na swoich mediach społecznościowych. Oficjalnie ani jej, ani jej trenera o tym nie informowałem. Ze mną jest siedmiu członków zarządu, więc mogło to wyciec... W mojej ocenie raczej nie" - stwierdził.
Grzywacz wyjaśnił, że ponowne głosowanie było konsekwencją wielu protestów z otoczenia Sawickiej, m.in. z klubu oraz z fundacji, która ją wspiera. Skargi wpłynęły też do PKOl. Oficjalna decyzja zatwierdzająca skład polskich olimpijczyków zostanie ogłoszona w poniedziałek.
"W wyniku analizy wszystkich za i przeciw oraz rzetelności wyboru zgodnego z systemem kwalifikacji, zarząd podjął taką, a nie inną decyzję, żeby tę uchwałę zmienić" - uzasadnił sekretarz generalny.
Jak, dodał były także odwołania dotyczące innych zawodników, ale nie spełniały one powyższych kryteriów.
W komunikacie przekazano, za zmianą uchwały głosowało czterech członków zarządu, nikt nie był przeciw, a trzy osoby wstrzymały się od głosu.
Jednocześnie zarząd federacji przeprosił wszystkich zainteresowanych, a przede wszystkim obie zawodniczki, za "popełniony błąd" i zobowiązał się dołożyć starań, by w przyszłości "wyeliminować ryzyko wystąpienia podobnych sytuacji".
PZN w czwartek ogłosił skład polskiej reprezentacji na włoskie igrzyska. Znalazło się w nim 21 sportowców: pięcioro skoczków narciarskich, siedmioro biegaczy, dwójka zawodników kombinacji norweskiej, czworo snowboardzistów i troje alpejczyków, w tym Komorowska.
Pozostali przedstawiciele tej dyscypliny, którzy już wcześniej byli pewni nominacji, to czołowa gigancistka świata Maryna Gąsienica-Daniel i Piotr Habdas.
Komorowska, która niedawno skończyła 19 lat, była drugą Polką pod względem wyników FIS i jedyną uprawnioną do startu we wszystkich konkurencjach alpejskich. Właśnie większą wszechstronnością i lepszym potencjałem wynikowym PZN uzasadnił pierwotną decyzję o jej wyborze.
