Jasno ubarwiona Tina jest symbolem zmagań olimpijczyków, a jej brązowy brat będzie "twarzą" marcowych igrzysk paralimpijskich. Ich imiona to zdrobnienia nazw dwóch miast-gospodarzy – Tina nawiązuje do Cortiny, a Milo do Mediolanu. Choć są do siebie bardzo podobne, każdy z maskotek ma nieco inny charakter.
Powstały w wyniku konkursu, do którego zgłoszono około 1 600 propozycji. Konkurs zorganizowano we współpracy komitetu organizacyjnego z Ministerstwem Edukacji, a udział wzięli uczniowie szkół podstawowych i niższych szkół średnich.
Tina, olimpijska maskotka, jest kreatywna, twardo stąpa po ziemi, mieszka w mieście i uwielbia uczestniczyć w spektaklach oraz koncertach. Podziwia siłę piękna i jego zdolność do zmieniania świata. Jej motto brzmi: "Miej wielkie marzenia!".
Paralimpijska maskotka Milo to typ marzyciela. Lubi żartować, bawić się na śniegu, a w wolnym czasie konstruować instrumenty muzyczne. Jego wytrwałości nic nie powstrzyma. Choć urodził się bez łapki, nauczył się chodzić dzięki pomocy ogona. Hasłow, które go reprezentuje, w swobodnym tłumaczeniu brzmi: "Przeszkody popychają nas w górę".
"Swoją żywiołowością i szybkością gronostaje ucieleśniają włoskiego ducha" - napisano na oficjalnej stronie internetowej imprezy.
