Radomiak Radom spróbuje przełamać serię porażek w starciu ze Śląskiem Wrocław, który również przyjedzie do Radomia z pilną potrzebą poprawy wyników.
Aktualności i forma drużyn
Przygoda Johna Carvera z Radomiakiem rozpoczęła się nie po myśli ani samego Anglika, ani włodarzy Zielonych, bo jego pierwsze cztery mecze zakończyły się czterema porażkami – trzema ligowymi oraz odpadnięciem w środku tygodnia z STS Pucharu Polski po przegranym po dogrywce wyjazdowym starciu z drugoligową Avią Świdnik (1:2). Słabe wyniki pod wodzą 61-latka nie są jednak odosobnionym przypadkiem, lecz kontynuacją trwających od kilku miesięcy problemów Radomiaka z wygrywaniem, bo od maja Zieloni odnieśli zaledwie cztery zwycięstwa w 18 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach (3R, 11P). Nadziei na przełamanie i to już w konfrontacji ze Śląskiem Radomianie mogą szukać przede wszystkim we własnym stadionie, na którym zdobyli aż 87,5% wszystkich swoich punktów w tym sezonie Ekstraklasy (7 z 8).
Śląsk, podobnie jak jego najbliższy rywal, również nie grzeszy formą, bo zespół z Dolnego Śląska przegrał pięć z sześciu ostatnich spotkań w Ekstraklasie (1Z), a dodatkowo odpadł w II rundzie STS Pucharu Polski po porażce 1:2 z pierwszoligową Odrą Opole. „Strata bramki na 30 sekund przed końcem meczu, po tak prostej sytuacji, jest dla mnie czymś niezrozumiałym, szczególnie na poziomie Ekstraklasy” – mówił po czwartkowym spotkaniu rozgoryczony Ante Simundża, którego posada zdaniem ekspertów wisi na włosku, a wyjazd do Radomia może być dla niego meczem z gatunku „być albo nie być”. O przełamanie nie będzie jednak łatwo, bo Śląsk zdobył w tym sezonie zaledwie jeden punkt w delegacji (1R, 5P), co jest najgorszym wynikiem w lidze, ex aequo z… Radomiakiem.
Historia bezpośrednich spotkań
Będzie to 11. ligowe spotkanie tych zespołów. Dotychczas oba wygrały po trzy razy, a cztery mecze zakończyły się remisem. Co ciekawe, Radomiak w żadnym domowym starciu ze Śląskiem na poziomie Ekstraklasy nie stracił więcej niż jednego gola.
Kącik statystyczny
W trzech z czterech ostatnich meczów Radomiaka w Ekstraklasie padło co najmniej pięć bramek.
Siedem ostatnich ligowych goli Radomiaka zdobyło siedmiu różnych zawodników.
Śląsk Wrocław trafiał do siatki w 11 z 12 dotychczasowych spotkań tego sezonu Ekstraklasy.
W każdym wyjazdowym meczu Śląska w obecnym sezonie ligowym bramki zdobywały obie drużyny.
Zawodnicy pod lupą i nieobecni
Przemysław Banaszak ma na koncie cztery gole w tym sezonie Ekstraklasy, z czego dwa zdobył w dwóch ostatnich spotkaniach. Co ciekawe, oba te trafienia padły w pierwszych połowach. Po stronie Radomiaka wyróżnia się natomiast Jan Grzesik, który w trzech poprzednich meczach ligowych miał udział przy trzech bramkach dla Radomiaka – jedną zdobył, przy jednej asystował, a po faulu na nim podyktowano również wykorzystany przez jego kolegę rzut karny.
Gospodarze będą musieli poradzić sobie m.in. bez Ibrahimy Camary, który został zawieszony na pół roku. W zespole z Wrocławia pod znakiem zapytania stoją natomiast występy Yegora Matsenki i Piotra Samca-Talara, którzy z urazami kończyli pucharowe spotkanie w Opolu.
Typy bukmacherskie
Najrozsądniejszym typem wydaje się zakład na gole obu drużyn, bo Śląsk trafiał do siatki w 11 z 12 ligowych meczów, a w każdym jego wyjazdowym spotkaniu bramki zdobywały obie ekipy. Dodatkowo mecze drużyn prowadzonych przez Johna Carvera w Ekstraklasie przynoszą średnio aż 3,57 gola.
Autor: Mateusz Orłowski