Ten rok jest trudny dla Carlosa Alcaraza. Hiszpan stracił połowę sezonu z powodu kontuzji nadgarstka i wrócił do gry dopiero na koniec sierpnia – urazu doznał w kwietniu. Od momentu powrotu nie dominuje, ale osiąga przyzwoite wyniki. Wygrał zawody rangi ATP 500 w Tokio, doszedł do ćwierćfinału US Open, ale odpadł już w 3. rundzie w Szanghaju.
Po powrocie do Europy czuje się jednak dobrze i awansował właśnie do półfinału zawodów rangi ATP 500 w Wiedniu, znowu nie tracąc seta i powtarzając schemat drugiej partii z poprzednich pojedynków. Były lider rankingu ATP w pierwszym meczu pokonał 6:4; 7:6(5) Karena Chaczanowa, a następnie przegrał z nim Nikoloz Basilaszwili – 1:6; 6:7(11).

W ćwierćfinale znowu pierwszy set był "łatwiejszy" dla Carlitosa, a drugiego musiał rozstrzygnąć tie-breaku. Znowu jednak w nim Hiszpan pokonał rywala i tym razem z kortu pokonany schodził Tommy Paul – 4:6; 6:7(2).
Dla Carlosa Alcaraza to 50. półfinał rangi ATP w karierze. Do tej pory zdobył 27 tytułów – 3 w tym roku.
