Przejdź do głównej treści

Barcola z hat-trickiem, Liverpool z szalonym zwycięstwem nad LASK

Bradley Barcola z Liverpoolu świętuje
Bradley Barcola z Liverpoolu świętujeBranislav Racko / AFP

Trzeci najmłodszy w historii wyjściowy skład Liverpoolu w Lidze Mistrzów UEFA bez większych problemów poradził sobie z LASK. Bradley Barcola skompletował hat-tricka w wygranym 6:3 spotkaniu, po którym gospodarze pozostają bez zwycięstwa w ostatnich 10 meczach europejskich.

Lewis Koumas był bardzo aktywnym ogniwem Liverpoolu pod nieobecność Alexandra Isaka. Już na początku dał się we znaki rywalom, ruszając do prostopadłego podania Jeremiego Frimponga. Minął bramkarza, ale kąt był coraz ostrzejszy, dlatego austriacka defensywa zdołała wybić piłkę na rzut rożny.

Florian Wirtz również był bliski gola. Przedryblował obrońców w polu karnym i omal nie wcisnął piłki pod bramkarzem. Gol wydawał się kwestią czasu i w końcu padł za sprawą Ronalda Araujo, który najwyżej wyskoczył do dośrodkowania z rzutu rożnego i głową zdobył swoją pierwszą bramkę dla klubu od czasu wypożyczenia z Barcelony.

Z jednego gola błyskawicznie zrobiły się dwa. Rio Ngumoha balansem ciała minął kilku zawodników gospodarzy i mógł nawet wywalczyć rzut karny. Piłka trafiła jednak do Koumasa, który skierował ją w stronę Barcoli. Francuz posłał ją do siatki, otwierając swoje konto bramkowe w Liverpoolu.

Koumas przez chwilę myślał, że sam wpisał się na listę strzelców. Gwałtownie obrócił się i umieścił piłkę w rogu bramki, ale znalazł się minimalnie na spalonym. Ryan Gravenberch trafił następnie w wewnętrzną część słupka, a gospodarze utrzymywali się w grze tylko cudem.

Christoph Lang w jednej z nielicznych akcji ofensywnych uderzył obok bramki, ale chwilę później było już 3:0. Barcola wykorzystał znakomite podanie Wirtza i zdobył drugą bramkę w meczu.

LASK po przerwie prezentował się nieco lepiej, a Lang wciąż był największym zagrożeniem. Tym razem jego strzał nieznacznie minął słupek Alissona Beckera. Wszelkie nadzieje szybko jednak prysły, gdyż Frimpong zdobył pierwszą w karierze bramkę głową i jeszcze bardziej powiększył przewagę gości.

Niefortunny Koumas po raz drugi został zatrzymany przez chorągiewkę sędziego liniowego, a chwilę później zmiennik Robert Ljubicić zdobył bramkę dla Austriaków. Przy pierwszym kontakcie z piłką opanował ją, a przy drugim huknął do siatki. 

To był jednak wieczór Liverpoolu, a szczególnie Barcoli. 24-latek wykorzystał dośrodkowanie Frimponga i skompletował pierwszego w karierze zawodowego hat-tricka. Koumas też w końcu doczekał się gola. Otrzymał kolejne podanie od Frimponga i nieczystym uderzeniem posłał piłkę między nogami bramkarza, podwyższając na 6:1.

Na tym emocje się jednak nie skończyły. Zmiennik Florian Flecker zdobył dwie bramki i zmniejszył straty do 3:6, poprawiając swoje osiągnięcie z meczu z Liverpoolem z 2023 roku. Przy pierwszym trafieniu głową skierował piłkę do pustej bramki przy dalszym słupku. Przy drugim opanował futbolówkę po ładnym uderzeniu w róg bramki, czym zirytował Andoniego Iraolę i dał gospodarzom cień nadziei w końcówce.

The Reds odparli jednak wszelkie realne próby odrobienia strat i odnieśli 26. zwycięstwo w ostatnich 30 meczach fazy grupowej lub ligowej Ligi Mistrzów. Jednocześnie wszystko wskazuje na to, że na pokonanie angielskiego rywala przez austriacki zespół w ważnych europejskich rozgrywkach trzeba będzie poczekać dłużej niż 35 lat.

Statystyki meczu LASK - Liverpool
Statystyki meczu LASK - LiverpoolOpta by Stats Perform
Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen