Przejdź do głównej treści

Bardzo pewne zwycięstwo Mai Chwalińskiej w pierwszej rundzie turnieju w Wuhan

Chwalińska
ChwalińskaREUTERS

To był bardzo udany początek turnieju rangi WTA 1000 w Wuhan dla Mai Chwalińskiej. Polka od połowy pierwszego seta była zdecydowanie lepsza na korcie i ostatecznie pokonała Mayar Sherif 6:3; 6:2.

Maja Chwalińska (22. WTA), która dwa dni temu skończyła 25 lat, w pierwszej rundzie turnieju WTA 1000 w Wuhan mierzyła się z dobrze jej znaną Mayar Sherif  (52. WTA). Polka i Egipcjanka grały ze sobą już dwukrotnie i zanotowały po jednym zwycięstwie. 

Zacięty pierwszy set, ale tylko do połowy

Pierwsza partia była bardzo zacięta. W początkowym fragmencie więcej problemów przy swoim serwisie miała Chwalińska, która w piątym gemie broniła break pointa, ale ostatecznie od stanu 3:3 była już zdecydowanie lepsza na korcie. 

Sherif zaczęła popełniać znacznie więcej błędów, przy stanie 3:4 znalazła się też w kryzysie przy podaniu, co od razu wykorzystała Polka, przełamała rywalkę, a następnie zakończyła seta, którego wygrała 6:3. 

Dominacja Chwalińskiej w drugiej partii i awans do kolejnej rundy

Druga partia miała zupełnie inny przebieg. Egipcjanka wprawdzie wygrała pierwszego gema, ale wciąż miała problem z celnością zagrań. Po jej uderzeniu w siatkę Maja miała dwa break pointy już w trzecim gemie. Mayar pierwszego obroniła, ale przy drugim oglądaliśmy dłuższą wymianę, a Sherif znowu nie przebiła piłki na drugą stronę i szybko Chwalińska prowadziła 3:1. 

Egipcjanka wciąż miała ogromny problem ze złapaniem rytmu w piątym gemie. Popełniła podwójny błąd serwisowy, który dał dwa break pointy, a już przy pierwszym kapitalną akcją, zakończoną lobem, popisała się Maja. Polka za moment pewnie utrzymała serwis i prowadziła już 5:1. Sherif w końcu przerwała złą serię i utrzymała swój serwis, doprowadzając do stanu 2:5. Przy stanie 15-0 rywalka źle stanęła do returnu, nie zdołała sięgnąć piłki posłanej przez Polkę, co do statystyk dało asa. Egipcjanka trochę cierpiała, ale zdołała wrócić do gry. Po dobrej akcji Maja zdołała wywalczyć dwie piłki meczowe. Wykorzystała już pierwszą po błędzie rywalki i zakończyła mecz zwycięstwem 6:3; 6:2 w godzinę i 20 minut.

Kolejną przeciwniczką Chwalińskiej będzie Marie Bouzkova. Ten mecz zostanie rozegrany w środę, podobnie jak starcie Fręch – Świątek. 

Wynik meczu: 

Mayar Sherif – Maja Chwalińska (16) 3:6; 2:6

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen