Do przerwy z lepszej strony pokazała się ekipa Arabii Saudyjskiej i zasłużenie prowadziła 1:0. Dopiero w drugiej połowie faworyt ruszył do zdecydowanych ataków, osiągnął dużą przewagę, ale zdołał zdobyć tylko wyrównującą bramkę - Maxi Araujo w 80. minucie.
Trener Bielsa przyznał, że jego drużyna zaprzepaściła szansę na zwycięstwo, nie prezentując w pierwszej połowie ofensywnej gry, którą pokazała dopiero w drugiej.
"To był mecz, który można było wygrać, ale nie wygraliśmy. W pierwszej połowie zespół grał ospale, brakowało nam dynamiki, presji, umiejętności tworzenia okazji i głębi składu" – wyjaśnił Argentyńczyk.
Dodał, że poprawa w drugiej połowie była czymś, do czego Urugwaj "był zdolny” od samego początku.
Doświadczony szkoleniowiec bezpośrednio powiązał początkową bierność jego podopiecznych z golem dla rywali po strzale (dobitce) z bliska obrońcy Abdulelaha Al-Amriego w 41. minucie.
"Kiedy drużyna, która powinna zrobić różnicę, nie robi tego, nawet stwarzając groźne okazje, słabszy zespół w końcu podejmuje ryzyko" – wyjaśnił.
Mimo znacznie lepszej gry po przerwie Bielsa unikał argumentu, że zalety drugiej połowy rekompensują niedostatki pierwszej. "Łatwo powiedzieć, że zasłużyliśmy na zwycięstwo w drugiej części, ale liczy się całe spotkanie" – zauważył.
We wcześniejszym spotkaniu tej grupy Hiszpania niespodziewanie zremisowała z Republiką Zielonego Przylądka 0:0. Bielsa nie chciał się jednak pocieszać tym wynikiem.
"Fakt, że ten mecz również zakończył się remisem, nie umniejsza tego, że powinniśmy byli wygrać dzisiaj, a nie zrobiliśmy tego" - powtórzył.
Tymczasem grecki trener Georgios Donis, który prowadzi Arabię Saudyjskiej od niespełna dwóch miesięcy, ocenił remis z Urugwajem jako "bardzo pozytywny”, biorąc pod uwagę klasę przeciwnika i krótki czas, jaki spędził w nowym miejscu pracy.
"Kiedy gra się z przeciwnikiem takiego kalibru, zdobycie punktu jest bardzo pozytywne. To doda nam otuchy" – powiedział Donis.
Selekcjoner Arabii Saudyjskiej wyjaśnił, że różnica między obiema połowami meczu wynikała częściowo z decyzji taktycznej, która nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.
"Mieliśmy po przerwie sporo problemów w środku pola i zdecydowaliśmy się na zmianę formacji, ale to nie wystarczyło. Brakowało nam siły, by powstrzymać ataki przeciwnika. Dlatego druga połowa była inna" – dodał.
Pomimo błędów, Donis pochwalił grę defensywną swojej drużyny i bramkarza Mohammeda Al-Owaisa.
"Mieliśmy znakomitą obronę, a nasz bramkarz pracował fantastycznie" – podkreślił.
Docenił również pracę swoich podopiecznych nad stałymi fragmentami gry, co przyniosło im gola w pierwszej połowie.
"Zrobiliśmy duże postępy i to oczywiste" – stwierdził, przyznając jednocześnie, że wciąż jest wiele do poprawienia. "Wiemy, nad czym musimy popracować" – dodał.
Zapewnił, że z biegiem czasu będzie mógł lepiej poznać drużynę.
Odnosząc się do wpływu remisu Hiszpanii z Republiką Zielonego Przylądka na tabelę, Donis nazwał wynik dużą niespodzianką, choć ostrzegł, że faworyci w grupie H się nie zmienili.
"Nadal są to Hiszpania i Urugwaj. Skoro nawet trzy drużyny mają szansę wyjść z grupy, będziemy starać się ją wykorzystać do samego końca" – podsumował trener.
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
