Deschamps: W żadnym momencie nie zwątpiliśmy w zwycięstwo

Deschamps: W żadnym momencie nie zwątpiliśmy w zwycięstwo
Deschamps: W żadnym momencie nie zwątpiliśmy w zwycięstwoAGIF / Sipa USA / Profimedia

Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Francji Didier Deschamps powiedział, że ani przez moment nie było w drużynie zwątpienia w awans do półfinału mundialu, nawet po zmarnowanym przez Kyliana Mbappe rzucie karnym. "Trójkolorowi” pokonali w czwartek Maroko 2:0.

Mbappe nie wykorzystał "jedenastki” w pierwszej połowie, ale w 60. minucie zrehabilitował się, strzelając efektownego gola na 1:0. To jego ósme trafienie w tym turnieju. Krótko później wynik ustalił - również precyzyjnym uderzeniem z dystansu - Ousmane Dembele.

"Brakowało nam skuteczności w pierwszej części, a bramkarz rywali obronił rzut karny. Stworzyliśmy też kilka innych okazji, lecz w żadnym momencie nie mieliśmy wątpliwości. Zwłaszcza Kylian" - podkreślił Deschamps na konferencji prasowej.

Francuzi przez cały ćwierćfinał posiadali zdecydowaną przewagę i nie pozwolili rywalom praktycznie na nic.

"Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, żeby ich powstrzymać. Zmusiliśmy do biegania, potem byli już po prostu zmęczeni" - wytłumaczył Deschamps.

W półfinale zaplanowanym na 14 lipca rywalem jego drużyny będzie zwycięzca meczu Hiszpania - Belgia.

57-letni trener przyznał, że jego zawodnicy są przyzwyczajeni do presji i wielkich oczekiwań, ale nie dadzą się ponieść emocjom.

"Na razie nie wybiegamy myślami dalej niż do 14 lipca. To dobra data (Święto Narodowe Francji - PAP)" - dodał Deschamps.

Tymczasem selekcjoner Maroka Mohamed Ouahbi, pomimo dotarcia do czołowej ósemki mistrzostw świata, nie ukrywał, że trzeba wyciągnąć wnioski.

"Powiedziałem moim zawodnikom, żeby trzymali głowy wysoko, bo daliśmy z siebie wszystko. Ale oczywiście musimy ocenić sytuację, zrobić postępy, to jest niezbędne" – zaznaczył Ouahbi.

"Nie możemy po prostu powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni i dumni z naszego występu. Trzeba iść naprzód, a żeby to zrobić, musimy być obiektywni i dokonać samokrytyki" - dodał.

Nie ukrywał, że Maroko miało niewiele do powiedzenia w czwartkowym ćwierćfinale.

"Jesteśmy rozczarowani, ale pierwsza połowa była bardzo trudna. Francuzi bardzo dobrze utrzymywali się przy piłce. Mieli dużą przewagę w posiadaniu piłki, sprawiali nam sporo problemów na skrzydłach, a także w środku pola" – przyznał Ouahbi.

"Francja to świetna drużyna. Ma znakomitych zawodników i stworzyła dzisiaj lepsze okazje do strzelenia goli. Brakowało nam pomysłów i świeżości, żeby móc więcej grać, gdy byliśmy w posiadaniu piłki. Musimy pogodzić się z tą porażką. Ciężko mówić coś więcej tak krótko po meczu, choć trudno też mówić o żalu, skoro dotarliśmy do ćwierćfinału" - dodał.

W 2022 roku - podczas MŚ w Katarze - Maroko przegrało w półfinale z Francją również 0:2. Wówczas zajęło ostatecznie czwarte miejsce.

"Musimy pracować jeszcze mocniej. Wierzymy, że jesteśmy w stanie to zrobić. To oczywiste, że dzisiaj Francja była silniejsza, ale my jesteśmy w stanie konkurować i awansować jeszcze dalej, a może nawet wyeliminować ją za cztery lata" – podkreślił Ouahbi.

Maroko będzie współgospodarzem kolejnych mistrzostw świata - razem z Hiszpanią i Portugalią.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen