Kanonierzy sprzedają Leandro Trossarda do Besiktasu za około 20 mln euro, robiąc miejsce na nowy, wielki transfer do ofensywy. Rogers jest głównym celem, obok Bradleya Barcoli z PSG. Chelsea również obserwuje gwiazdę Aston Villi, szukając nowych opcji do ataku.
Rywalizacja o reprezentanta Anglii sprawia, że Aston Villa jest w komfortowej sytuacji i może czekać na oferty. Obecna sytuacja na rynku transferowym dodatkowo utwierdza Villę w przekonaniu do swojej postawy wobec zawodnika, gdyż klub pozostaje nieugięty i nie chce sprzedawać Rogersa.
Pojawiły się głosy o wycenie Rogersa na 150 milionów euro, i choć może to być kwota przesadzona, to faktem jest, że Villa oczekuje oferty znacznie powyżej 120 milionów euro.
100 milionów wydanych przez Tottenham na Mateusa Fernandesa oraz transfer Sandro Tonalego za 120 milionów euro to ważne punkty odniesienia w letnim oknie transferowym. Jednak to Manchester City podniósł poprzeczkę jeszcze wyżej, płacąc rekordowe 136 milionów euro za Elliota Andersona.
Takie kwoty transferowe dają Villi pewność, że oczekiwanie około 140 milionów euro za Rogersa jest uzasadnione. Na tym etapie źródła sugerują, że Arsenal nie zamierza zrazić się wyceną zawodnika przez Villę. Nie doszło jeszcze do oficjalnych rozmów ani zapytania, ale jest to spodziewane w miarę zbliżania się okresu przygotowawczego.
Barcola z PSG to poważna alternatywa dla Rogersa, a Arsenal rozważał także potencjalny transfer Christiana Tzolisa z Club Brugge, który również znajduje się na radarze Tottenhamu.
