Spotkanie w Toronto lepiej zaczęli goście, którzy na początku drugiej tercji prowadzili już 3:0. Chwilę później gospodarze zdobyli pierwszą bramkę, a premierową asystę w NHL przy trafieniu Johna Tavaresa zaliczył McKenna.
Po niespełna 10 minutach młody hokeista cieszył się z pierwszego gola, a Maple Leafs przegrywali już tylko 3:4.
"Kamień spadł mi z serca. Na pewno zapamiętam tego gola na zawsze. Mam wrażenie, że czekałem na niego dłużej niż trzy mecze" – powiedział.
W trzeciej tercji do remisu doprowadził Jack Roslovic, natomiast wygraną gospodarzom dał Auston Matthews na 14 sekund przed końcem dogrywki.
To drugie zwycięstwo Maple Leafs w czwartym meczu obecnego sezonu. Predators doznali drugiej porażki w trzecim spotkaniu.
