Przejdź do głównej treści

Hearn: Każda walka Joshua-Fury musi odbyć się w Wielkiej Brytanii zgodnie z warunkami umowy

Anthony Joshua pozuje przed walką w wadze ciężkiej z Kristianem Prengą wraz z promotorem Eddiem Hearnem
Anthony Joshua pozuje przed walką w wadze ciężkiej z Kristianem Prengą wraz z promotorem Eddiem HearnemReuters / Ibraheem Abu Mustafa

Eddie Hearn twierdzi, że długo wyczekiwane starcie brytyjskich rywali wagi ciężkiej, Tysona Fury'ego i Anthony'ego Joshuy, musi odbyć się w Wielkiej Brytanii zgodnie z warunkami umowy podpisanej trzy miesiące temu.

Szef boksu w Arabii Saudyjskiej, Turki Alalshikh, podobno chce zorganizować walkę – która ma się odbyć w październiku lub listopadzie – w takim terminie, by przyciągnąć jak największą globalną widownię.

Jednak gdyby walka miała się odbyć na stadionie Wembley, wszelkie plany rozpoczęcia pojedynku o godzinie 2 w nocy wymagałyby specjalnego zezwolenia na odstępstwo od obowiązujących ograniczeń czasowych tego londyńskiego obiektu.

Pojawiają się też głosy, że walka mogłaby zostać rozegrana w nowojorskiej Madison Square Garden.

Jednak Hearn, promotor Joshuy, podkreśla, że jego zawodnik podpisał kontrakt wyłącznie na walkę w Wielkiej Brytanii, a przeniesienie pojedynku w inne miejsce wymagałoby renegocjacji umowy.

"Nie bez powodu sporządzamy kontrakty" - powiedział Hearn po tym, jak Joshua w sobotę w Dżuddzie pokonał Kristiana Prengę przez nokaut w drugiej rundzie, utrzymując się na kursie do walki z Furym, zaledwie nieco ponad dobę po tym, jak inny były mistrz świata wagi ciężkiej zatrzymał Mariusza Wacha w Tajlandii.

Dodał: "Upieraliśmy się, że ta walka ma być w Wielkiej Brytanii. Wiem, że AJ czasem chce być rozjemcą, ale prawda jest taka, że powiedział mi: 'Chcę tej walki w Wielkiej Brytanii. To jest brytyjska walka'. W pełni się z tym zgadzam".

"Turki Alalshikh jest naszym partnerem i niesamowitym wsparciem dla Anthony'ego Joshuy... Rozmawialibyśmy, ale jedyną możliwością, by walka nie odbyła się w Anglii, jest nasza wspólna zgoda z Anthonym Joshuą, bo mamy prawnie wiążący kontrakt, nad którym negocjacje trwały bardzo, bardzo długo. Bądźmy szczerzy, to walka dla brytyjskiej publiczności".

Joshua podkreślił, że Wembley, stadion na 90 tysięcy miejsc w północnym Londynie, znany przede wszystkim jako dom angielskiej piłki nożnej, to jedyny wybór na jego walkę z Furym.

"Gdy zaczęły się te rozmowy, nie było mowy o żadnym innym miejscu czy lokalizacji" - powiedział.  "To było proste. Taki jest plan: walczysz, wracasz, znowu walczysz i jeśli wygrywasz, to czeka cię pojedynek z Tysonem Furym w Wielkiej Brytanii, czyli zasadniczo na Wembley".

"Nie spodziewałbym się, by to było na Tottenham Hotspur Stadium czy Principality Stadium w Cardiff, z całym szacunkiem. Wembley ma po prostu swoją historię".

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen