Tyson Fury przygotowuje się do walki z Anthonym Josuhą i zdecydował się na walkę poprzedzającą ten pojedynek. Wybór Brytyjczyka padł na Mariusza Wacha. Dla Polaka była to wyjątkowa szansa, żeby zawalczyć z jednym z największych bokserów na świecie.
Fury przed walką poinformował, że nie będzie transmisji na żywo z tego pojedynku, a urywki będą dostępne podczas jego serialu.
Dziennikarze i fani będący na miejscu nie zachowali jednak przebiegu i wyniku walki dla siebie. Wiemy, że Fury podszedł do tego pojedynku poważnie i często obijał polskiego boksera, ale ten też potrafił się odgryźć i postraszyć "Króla Cyganów".
Ostatecznie narożnik Mariusza Wacha poddał pojedynek po siódmej rundzie. Jak podał Przemek Garczarczyk, Polak doznał kontuzji w szóstej rundzie.
