Finowie, czterokrotni mistrzowie świata (ostatni raz w 2022 roku), przegrywali po pierwszej tercji w Zurychu z Kanadyjczykami 1:2. Na gola już na początku meczu Patrika Puistoli dla Suomi odpowiedzieli Robert Thomas i Dylan Holloway.
Druga tercja okazała się popisem Finów i rozstrzygnęła losy rywalizacji. Bramki zdobyli kolejno Aleksander Barkov, Konsta Helenius i Aatu Raty.
W niedzielnym finale ich przeciwnikami będą Szwajcarzy. Gospodarze kroczą w turnieju od zwycięstwa do zwycięstwa. W sobotnim półfinale - również w Zurychu - z rewelacją turnieju Norwegią nie mieli żadnych kłopotów.
Ich strzelecki koncert rozpoczął w 18. minucie Christoph Bertschy. W drugiej tercji wynik podwyższali kolejno Denis Malgin, Ken Jager i Damien Riat, a w trzeciej - Nico Hischier i Theo Rochette.
Dla Helwetów to trzeci z rzędu awans do finału MŚ, a szósty w historii. Nigdy dotychczas nie zdobyli złotego medalu.
W dwóch poprzednich finałach musieli uznać wyższość - kolejno - Czechów i Amerykanów, ale tym razem obie te ekipy odpadły w ćwierćfinałach.
Już po raz drugi w tym turnieju dojdzie do rywalizacji Szwajcarów z Finami. W fazie grupowej Helweci zwyciężyli 4:2.
