Poprzednim najlepszym wynikiem Norwegii w mistrzostwach świata było czwarte miejsce w 1951 roku.
W pierwszej i drugiej tercji niedzielnego meczu Norwegowie zdobyli po jednej bramce - najpierw Emilio Pettersen, a następnie Stian Solberg.
W końcówce trzeciej tercji utytułowani Kanadyjczycy odrobili jednak straty, a oba gole strzelił Robert Thomas - w 59. i 60. minucie (wyrównał osiem sekund przed końcową syreną).
Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. W niej bramkę na wagę historycznego sukcesu Norwegii zdobył Noah Steen (64. minuta).
W wieczornym finale (godz. 20.20) Szwajcaria zagra z czterokrotnym mistrzem świata Finlandią.
Dla Helwetów to trzeci z rzędu awans do finału MŚ, a szósty w historii. Nigdy dotychczas nie zdobyli złotego medalu.
W dwóch poprzednich finałach musieli uznać wyższość - kolejno - Czechów i Amerykanów, ale tym razem obie te ekipy odpadły w ćwierćfinałach.
Już po raz drugi w tym turnieju dojdzie do rywalizacji Szwajcarów z Finami. W fazie grupowej Helweci zwyciężyli 4:2.
