Przejdź do głównej treści

Hurkacz przegrał z bólem, krecz w walce o finał z De Minaurem

Zaktualizowany
Hurkacz przegrał z bólem, krecz w walce o finał z De Minaurem
Hurkacz przegrał z bólem, krecz w walce o finał z De MinauremREUTERS/Tingshu Wang

Piorunujący start De Minaura nie pozwolił obronić pierwszego seta, choć Hubert Hurkacz rósł z każdym gemem. W drugiej odsłonie zamierzał walczyć o wyrównanie, jednak plany pokrzyżował ból już w trzecim gemie. Obronił się jeszcze raz, ale poddał mecz przy wyniku 4:6, 2:3 (0:40). To Alex De Minaur zagra w wielkim finale w Pekinie.

Na korcie spotykali się już czterokrotnie i bilans na twardych kortach jest dla Huberta Hurkacza (34. ATP) nieubłagany – przegrał wszystkie trzy spotkania z Alexem De Minaurem (9. ATP). W stolicy Chin Australijczyk musiał się podobać, dlatego nie było wątpliwości, że to najtrudniejszy rywal na drodze Polaka.

Sprawdź statystyki meczu De Minaur – Hurkacz

Fatalny start i podstawy do optymizmu

De Minaur zaczął mecz imponująco, nawet najmocniejsze podania Polaka przebijając celnymi returnami. Ta postawa szybko przyniosła owoce w postaci dwóch break pointów i już przy pierwszym faworyt miał prowadzenie.

W drugim gemie to też ogląd i antycypacja dały Australijczykowi kluczową przewagę, a w trzecim za krótka próba skrótu kosztowała Polaka 30:40. Demon świetnym returnem wymusił błąd Polaka i miał ekspresowe 3:0. Błyskawicznie wyserwował sobie też czwartego gema, co oznaczało koszmarny start dla Hurkacza. Dopiero w piątym gemie Wrocławianin zdołał wejść na tablicę wyników i stopniowo budował pewność siebie.

Gdy De Minaur miał serwować po seta, nieoczekiwanie udało się wyrwać pierwszy break point. Rywal zgasił go serwisem, ale Hubert walczył niestrudzenie i piękny półwolej dał czwartą okazję. Tym razem „Demon” wyrzucił, a Polak pewnie zapisał na koncie czwartego gema, domkniętego potężnym bekhendem po linii. W dziesiątym gemie nerwy De Minaura wciąż zdradzał szwankujący pierwszy serwis, jednak Hurkacz trzykrotnie wyrzucił piłkę w tej samej strefie i ułatwił obronę podania. Po 37 minutach było 6:4.

Problemy uniemożliwiły wyrównaną walkę

27-latek chciał zacząć drugą partię równie dobrze – czytał mocne serwisy Polaka i ponownie ugrał break pointa już na starcie. Efektowny wolej pozwolił oddalić zagrożenie, jednak w trzecim gemie problem się powtórzył. W jednej z wymian wyraźnie złapał go ból w okolicach pachwiny, co ułatwiło przełamanie.

Szybko wypracowana przewaga wydawała się bezcenna dla De Minaura przy osłabionym Polaku. Hurkacz wyraźnie nie mógł dużo biegać, co przeciwnik wykorzystywał bez litości, sypiąc piłkami w przeciwne strefy kortu.

Alex miał 3:1 i nie zamierzał na jednym przełamaniu poprzestać, zmieniając piątego gema w walkę o przetrwanie Hurkacza. Obronił cztery break pointy mimo sporych błędów po swojej stronie, wyraźnie zmagając się z bólem. Wyglądał, jakby bił się z myślami, a decyzję o kreczu podjął chwilę po obronionym podaniu, gdy De Minaur miał 40:0 w swoim gemie.

Problemy zdrowotne pojawiły się u Polaka już w niedzielnym ćwierćfinale, wtedy jednak po przerwie medycznej mógł grać dalej. Fakt, że dziś zrezygnował z dalszej walki, musi niepokoić pod kątem planowanego występu Hurkacza w rozpoczynającym się turnieju Masters w Szanghaju.

Statystyki meczu De Minaur - Hurkacz
Statystyki meczu De Minaur - HurkaczFlashscore
Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen