Prawie 19 tys. widzów w Lenovo Center na pierwszego gola czekało ledwie 78 sekund — K'Andre Miller z bliska umieścił w siatce krążek, który wcześniej trafił w poprzeczkę po strzale Seana Walkera.
Później dwa gole dla miejscowych uzyskał Rosjanin Andriej Swiecznikow, a wreszcie na bohatera spotkania wyrósł Logan Stankoven, który odnotował pierwszego w NHL hat-tricka.
"Myślę, że w dużej mierze to kwestia przygotowania, ale i pewności siebie. To idzie ze sobą w parze. Do tego doszły świetne zagrania moich partnerów i stąd wzięły się te trafienia" — przyznał 23-letni napastnik, który rozpoczął trzeci sezon w barwach Hurricanes.
Oba gole dla gości strzelił Jake DeBrusk. "Widzieć krążek w bramce po swoich strzałach to jedyne pocieszenie, bo generalnie trudno być w dobrym nastroju po takim meczu" — zaznaczył.
Zdobywcy Pucharu Stanleya z siedmioma punktami plasują się na drugiej pozycji w Konferencji Wschodniej. Jeden więcej zgromadzili hokeiści New York Rangers. Na Zachodzie prym wiodą na razie finaliści ostatniego sezonu — Vegas Golden Knights.
