Powrót Sinnera na kort będzie musiał jeszcze trochę poczekać. Lider światowego rankingu ogłosił, że nie wystąpi w przyszłotygodniowym turnieju China Open w Pekinie, gdzie miał bronić tytułu wywalczonego przed rokiem.
Jego absencja przedłuża przerwę rozpoczętą po lipcowym finale Wimbledonu.
Sam Sinner wyjaśnił swoją decyzję w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, informując o swoim stanie fizycznym:
„Z przykrością informuję, że w tym roku nie będę mógł zagrać w Pekinie. Moje kolano wciąż nie jest w idealnym stanie i nie jestem gotowy do rywalizacji, ale zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby jak najszybciej wrócić na kort. Jestem rozczarowany, że nie będę mógł obronić tytułu. W przeszłości przeżyłem tam wiele wspaniałych chwil i życzę wszystkim udanego turnieju”.
Włoch pauzuje od ponad dwóch miesięcy z powodu stanu zapalnego ścięgien prawego kolana, przez co musiał opuścić całą amerykańską część sezonu.
W ostatnich tygodniach zwiększył jednak intensywność treningów na korcie. Wrócił do zajęć w Monte Carlo, a także odbył wspólny trening z Flavio Cobollim. Wszystko wskazywało na możliwy powrót podczas azjatyckiej części sezonu, lecz Sinner postanowił nie przyspieszać rehabilitacji.
Decyzja oznacza zatem kolejne opóźnienie względem wcześniejszych przewidywań i rodzi nowe pytania o jego następny turniej. Jednym z celów pozostaje Szanghaj, ale obecnie nie ma pewności, czy reprezentant Południowego Tyrolu wystąpi w turnieju rangi Masters 1000. Możliwe jest również, że wróci później, a jedną z opcji pozostaje Wiedeń.
