Przejdź do głównej treści

„Jestem na siebie wściekły”. Antonelli zły po kraksie w kwalifikacjach w Baku

Kimi Antonelli z Mercedesa podczas trzeciego treningu
Kimi Antonelli z Mercedesa podczas trzeciego treninguANDREJ ISAKOVIC / AFP

Lider klasyfikacji mistrzostw świata Kimi Antonelli powiedział, że był na siebie „wściekły” z powodu błędu, przez który rozbił swojego Mercedesa i zaprzepaścił swoje szanse podczas piątkowych kwalifikacji do Grand Prix Azerbejdżanu.

20-letni Włoch, który po awarii hydrauliki opuścił większość piątkowych sesji treningowych, wziął na siebie winę za błąd popełniony w momencie, gdy warunki na torze się zmieniły i zapewniły niespodziewanie większą przyczepność.

Antonelli zahaczył o bandę w pierwszym zakręcie podczas Q1 i przebił oponę. Był to jego pierwszy błąd od kraksy w trakcie ostatniego treningu przed Grand Prix Australii.

Chciał kontynuować jazdę, ale inżynier wyścigowy Pete Bonnington sprzeciwił się temu i powiedział mu, że naprawa będzie „sporym zadaniem”, po czym polecił mu zjechać do boksu.

„Przyczepność poprawiała się bardzo szybko, z każdym okrążeniem” — powiedział Antonelli. „Oczywiście skręciłem, a potem nagle przód samochodu miał znacznie większą przyczepność niż na poprzednim okrążeniu i dotknąłem bandy".

„To mój błąd. Zupełnie niepotrzebny. Jestem na siebie wściekły i jutro spróbujemy spisać się lepiej. Samochód przez cały ten weekend jest bardzo mocny, a George (Russell) radzi sobie niesamowicie dobrze. Zrobimy jednak wszystko, aby odrobić jak najwięcej pozycji”.

Jego kolega z zespołu, George Russell, zdobył pole position, po raz 12. w karierze i piąty w tym roku, wyprzedzając kierowcę Ferrari Charlesa Leclerca o ponad osiem dziesiątych sekundy. Tym samym zwiększył swoje nikłe szanse na zmniejszenie 81-punktowej przewagi Antonellego w walce o tytuł.

Antonelli zakończył kwalifikacje na 16. miejscu pola startowego. Wielu kierowców przewidywało, że w wyścigu zajmie drugie miejsce za Russellem.

Włoch zapowiedział, że odrobi straty wynikające ze słabej pozycji startowej, tak jak zrobił to podczas domowego Grand Prix Włoch, gdzie po karach za wymianę elementów jednostki napędowej wygrał, startując z 19. pola.

„Kimi znów startuje z bardzo odległej pozycji” — powiedział Russell. „Pokazał jednak, że może ruszać z końca stawki, a mimo to kilka razy kończyć zawody na najwyższym stopniu podium, więc… zobaczymy, co będziemy musieli zrobić”.

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen