Pedersen był najszybszy w sprincie 10-osobowej ucieczki. Drugie miejsce zajął jego kolega z teamu Amerykanin Quinn Simmons, a trzeci był Hiszpan Raul Garcia Pierna (Movistar). Traeen ukończył na ósmej pozycji.
Pogacar, który był najszybszy w poniedziałek i wtedy zmienił na pozycji lidera Duńczyka Jonasa Vingegaarda (Visma-Lease a Bike), dojechał w peletonie na 33. pozycji, ze stratą prawie 13 minut. W klasyfikacji generalnej spadł na czwarte miejsce z łącznym czasem o 7.53 gorszym od Traeena.
Faworyci postanowili we wtorek pojechać spokojniej, nie forsować się w upalnej pogodzie.
"Pogacar, którego zespół ciężko pracował poprzedniego dnia, tym razem zdecydował się odpuścić walkę o etapowe zwycięstwo i oddać żółtą koszulkę. To daje mu wolne popołudnie, bo uniknie obowiązków, takich jak stanięcie na podium, które trwają nawet do dwóch godzin" - analizowała francuska agencja AFP, która spodziewa się ataków Słoweńca na kolejnych etapach w tym tygodniu.
Michał Kwiatkowski (Netcompany Ineos) dojechał na 89. pozycji w peletonie, natomiast Kamil Gradek (Bahrain Victorious) był 164., ze stratą ponad 22 minut. Obaj Polacy nie liczą się w walce o czołowe lokaty w klasyfikacji generalnej.
Wtorkowy etap był pierwszym w całości na terenie Francji. Kolarze w sobotę i niedzielę rywalizowali w Katalonii, a w poniedziałek ruszyli spod Barcelony i przekroczyli granicę.
Tegoroczna edycja Tour de France zakończy się 26 lipca w Paryżu.
