Merlier wyprzedził Norwega Soerena Waerenskjolda (Uno-X Mobility) oraz Erytrejczyka Biniama Girmaya (NSN).
Dla faworytów wyścigu był to bardzo gorący, ale stosunkowo spokojny etap. W klasyfikacji generalnej nic się nie zmieniło – Pogacar wyprzedza Duńczyka Jonasa Vingegaarda (Visma-Lease a Bike) o 2.42 oraz kolegę z zespołu Meksykanina Isaaca del Toro o 3.27.
Pogacar walczy o swój piąty triumf w "Wielkiej Pętli", co byłoby wyrównaniem rekordu Francuzów Jacques'a Anquetila i Bernarda Hinault oraz Belga Eddy'ego Merckxa.
Merlier odniósł czwarte w karierze etapowe zwycięstwo w Tour de France. Wcześniej 33-latek triumfował w Pontivy w 2021 roku oraz w Dunkierce i Chateauroux w 2025.
Belg wykorzystał całe swoje doświadczenie, aby przebić się przez grupę na długiej, finałowej prostej, pomimo nieobecności swojego rozprowadzającego i bliskiego przyjaciela, Berta Van Lerberghe, który wycofał się z wyścigu w Pirenejach.
"Rozpocząłem sprint, nie wiedząc, gdzie jest meta. Próba ustawienia się była chaotyczna, ale udało mi się dzięki fantastycznej pracy zespołu" – powiedział Merlier.
Michał Kwiatkowski i Kamil Gradek ukończyli etap na odległych pozycjach.
