Gospodarze przegrali pierwszą kwartę spotkania, ale w drugiej zdołali już wyjść na prowadzenie i na przerwę schodzili z czterema punktami przewagi. W trzeciej kwarcie znacznie odskoczyli gościom i już nie dali się dogonić. W końcówce na parkiecie pojawiło się wielu rezerwowych w obu zespołach, ale zabrakło Jeremy'ego Sochana.
Dość nieoczekiwanym liderem Knicks był Josh Hart, który zdobył aż 26 punktów, do których dodał cztery zbiórki i siedem asyst. Jalen Brunson zdobył co prawda 19 punktów, ale głównie dyrygował grą zespołu, notując aż 13 asyst.
Cavaliers poprowadził Donovan Mitchell, ale jego 26 punktów na nic się zdało, bo reszta kolegów niewystarczająco mu pomogła, by goście mogli myśleć o wyrównanej walce.
