Pelicans, ostatni zespół na Zachodzie, byli w niedzielę autorem największej sensacji, bowiem dzięki znakomitej postawie głównie w drugiej kwarcie zdołali pokonać wiceliderów Konferencji. Co prawda w trzeciej części spotkania trener Spurs Mitch Johnson wymienił cały skład na boisku, co pozwoliło jego podopiecznym odrobić straty i w decydującej kwarcie nawet prowadzić pięcioma punktami, jednak goście zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Drużynę z Nowego Orleanu do wygranej poprowadzili Saddiq Bey i Zion Williamson, którzy zaliczyli po 24 punkty i 10 zbiórek. Po stronie gospodarzy najlepiej zaprezentował się Francuz Victor Wembanyama, autor 16 punktów i 16 zbiórek. Keldon Johnson dodał 15 oczek.
Spurs z bilansem 31-15 pozostają wiceliderem Konferencji Zachodniej. Pelicans, mimo drugiego zwycięstwa z rzędu, wciąż zamykają tam tabelę z bilansem 12-36.
Gorszy moment notują najlepsi na Zachodzie i w całej lidze koszykarze Oklahoma City Thunder. W niedzielę przegrali u siebie z Toronto Raptors 101:103. Spotkanie było wyrównane, żaden z zespołów nie był w jego trakcie w stanie osiągnąć przewagi większej niż siedem punktów.
Po stronie gości najlepszy był Immanuel Quickley, zdobywca 23 punktów, natomiast w barwach Thunder tradycyjnie liderem był MVP ostatniego sezonu Shai Gilgeous-Alexander, który zdobył 24 punkty, jednak tylko trzy w czwartej kwarcie.
Broniący tytułu koszykarze z Oklahoma City przegrali drugi mecz z rzędu. Z bilansem 37-10 prowadzą w Konferencji Zachodniej. Raptors notują serię czterech wygranych. Mają bilans 29-19 i są na trzecim miejscu na Wschodzie.
Zaplanowane na niedzielę mecze Memphis Grizzlies z Denver Nuggets oraz Milwaukee Bucks z Dallas Mavericks zostały przełożone z powodu burzy śnieżnej, która przemieszcza się przez Stany Zjednoczone. Spotkania zostaną rozegrane w późniejszym terminie, ale na razie nie podano szczegółów.
