Isaiah Hartenstein zanotował pierwsze triple-double w karierze - 12 punktów, 10 zbiórek i 10 asyst. Został też 10. zawodnikiem „Grzmotów” w historii klubu z triple-double. Rezerwowy Isaiah Joe do wygranej dołożył 22 punkty, a gracz pierwszej piątki Luguentz Dort zdobył 18 punktów. Dla Magic najwięcej punktów uzyskał Jalen Suggs - 20, a Paolo Banchero dorzucił 17 oczek.
Thunder (40-11) osiągnęli maksymalną przewagę 41 punktów w ostatniej kwarcie. Trener Mark Daigneault posadził Shai Gilgeous-Alexandra na ławce właśnie na całą ostatnią część gry. Stało się to w momencie, gdy Kanadyjczyk zdobył kolejnego wieczora 20 punktów, przedłużając passę meczów z co najmniej takim dorobkiem do 121, czyli pięć mniej niż rekord Wilta Chamberlaina.
W rywalizacji czołowych drużyn Detroit Pistons po walce zwyciężyli we własnej hali Denver Nuggets 124:121. Na sukces gospodarzy najbardziej zapracował Cade Cunningham, który zdobył 29 punktów i zaliczył 10 asyst. Skutecznie go wspierał Duncan Robinson - autor 20 punktów, a Jalen Duren zebrał 13 piłek. Po stronie gości, którzy ani przez moment nie prowadzili, dobrze spisał się Jamal Murray, zaliczając 32 punkty i osiem asyst. Nikola Jokić zapisał na swoim koncie 24 punkty i 15 zbiórek. Drużyna z Detroit prowadzi na Wschodzie z bilansem spotkań 37-12.
Los Angeles Lakers zakończyli zwycięstwem w Nowym Jorku serię ośmiu meczów rozegranych w ciągu 15 dni, z wynikiem 5-3. Pokonali Brooklyn Nets 125:109. Po oszałamiającej pierwszej kwarcie (45:23) prowadzili później nawet 39 punktami.
LeBron James był najlepszy, zdobywając 25 punktów i ponownie popisując się wsadami. Był to ostatni mecz sezonu regularnego w Nowym Jorku Jamesa, który nadal nie ujawnił, czy będzie grał w następnym sezonie, kiedy skończy 42 lata. Luka Doncić dołożył 24 punkty, sześć zbiórek i pięć asyst. Obaj spędzili na parkiecie po ok. 30 minut.
„Jeziorowcy” rozegrają swoje osiem następnych meczów w Crypto.com Arena, co będzie kluczowym etapem dla ich aspiracji do udziału w fazie play off. Aktualnie mają bilans występów 30-19.
Nets (13-36) wygrali tylko trzy z 19 meczów rozegranych w 2026 roku. - Odpowiedzialność za to, że drużyna nie gra dobrze lub nie osiąga dobrych wyników, spoczywa wyłącznie na mnie – powiedział trener Jordi Fernandez.
