Podobnie jak reszta drużyny, z wyjątkiem Victora Munoza, który był nieobecny, obaj atakujący wzięli udział w ćwiczeniu "toro" podczas 15 minut otwartych dla mediów w bazie La Roja w Chattanoodze (Tennessee). Nie sprawiali wrażenia, by cokolwiek im dolegało. Ich powrót do treningów został kilka minut wcześniej uczczony przez kolegów z drużyny krótkim szpalerem.
Obaj mieli uraz uda i nie polecieli do Meksyku na ostatni mecz towarzyski z Peru (3:1), zostając w hotelu w Chattanoodze.
"Będą dostępni na następny mecz" - zapewniał jezcze w weekend selekcjoner Luis de la Fuente, mając na myśli pierwszy mecz grupowy.
"To Luis zdecyduje, kiedy nadejdzie odpowiedni moment. To jego mistrzostwa świata i wszyscy chcą mu pomóc" – powiedział w środę dyrektor techniczny hiszpańskiej federacji (RFEF), Aitor Karanka, odnosząc się do ewentualnego występu młodego talentu FC Barcelony w poniedziałek przeciwko Republice Zielonego Przylądka na inaugurację Hiszpanii (18:00).
