Odpuszczając dwie pierwsze wysokości, Duplantis pokonał 5,60 m już w pierwszej próbie, gdy dołączył do rywalizacji, a ponieważ tylko 11 innych zawodników zdołało zaliczyć tę wysokość, to wystarczyło szwedzkiej gwieździe do awansu do finału, który odbędzie się podczas ostatniego wieczoru zawodów w niedzielę 16 czerwca.
Mondo wyglądał świeżo i pewnie po kontuzji, której doznał w Londynie wcześniej w tym sezonie, ale mając za sobą tylko jedną próbę na wysokości o 80 cm niższej od swojego ostatniego rekordu świata, dopiero w niedzielę kibice przekonają się, czy wrócił do najwyższej formy.
Jego najgroźniejszy rywal z ostatnich lat, Emmanouil Karalis z Grecji, również zaliczył tylko jedną próbę na wysokości 5,60 m.
