Przejdź do głównej treści

Liverpool nie zachwycił i stracił punkty na własnym boisku z Fulham

Jeremy Jacquet z Liverpoolu w akcji z Gonzalo Garcią z Fulham
Jeremy Jacquet z Liverpoolu w akcji z Gonzalo Garcią z FulhamREUTERS/Phil Noble

Liverpool zremisował u siebie 0:0 z Fulham, które zdobyło pierwszy punkt w tym sezonie Premier League i przedłużyło serię meczów bez zwycięstwa The Reds na Anfield do czterech spotkań.

Atmosfera wokół Liverpoolu pod wodzą Andoniego Iraoli zaczyna się robić coraz gorętsza, a gospodarze od początku starali się narzucić swój styl gry przeciwko Fulham. Już w pierwszych dziesięciu minutach Ryan Gravenberch wypuścił w pole karne będącego w dobrej formie Alexandra Isaka, który minimalnie chybił lewą nogą.

Mimo przewagi Liverpoolu na początku, to Fulham powinno objąć prowadzenie, gdy gospodarze podarowali im piłkę blisko bramki. Nawet przy nieobecności Alissona w bramce, Gonzalo García nie zdołał wykorzystać okazji, bo Jérémy Jacquet w ostatniej chwili wybił piłkę z linii bramkowej.

The Reds nie zrazili się tym ostrzeżeniem i szybko wrócili do gry, tworząc kolejną dobrą okazję w połowie pierwszej części, gdy rzut rożny Dominika Szoboszlaia został skierowany głową w stronę bramki przez Victora Muñoza, ale jego strzał zdołał wybronić Bernd Leno.

Antonee Robinson tuż przed przerwą główkował obok bramki w jednej z najlepszych okazji Fulham, ale były zawodnik Liverpoolu Álvaro Arbeloa mógł być zadowolony z postawy swojej drużyny, która wcześniej przegrała trzy pierwsze mecze sezonu.

Gospodarze dobrze rozpoczęli drugą połowę, a Isak sprawdził czujność Leno strzałem po ziemi, ale poza tym Liverpool nadal miał problemy z rozmontowaniem twardej defensywy Fulham, co było wyzwaniem dla zespołu Iraoli.

Momentum
MomentumFlashscore

Goście nie stanowili większego zagrożenia, choć byli blisko, gdy Calvin Bassey uderzył głową prosto w ręce Alissona, a chwilę później Leno musiał interweniować po mocnym strzale Szoboszlaia.

Josh King próbował jeszcze zdobyć zwycięską bramkę w końcówce, ale jego uderzenie zostało wybite na rzut rożny przez Alissona. Patrząc na przebieg meczu i niewielką liczbę klarownych sytuacji, żadna z drużyn nie zasłużyła na zwycięstwo.

Liverpool wciąż pozostaje daleko od czołówki w walce o tytuł, a Fulham może mieć nadzieję, że lepsze dni dopiero przed nim.

Sprawdź statystyki meczu na Flashscore

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen