Na Anfield w przyszłym sezonie ponownie zabrzmi słynny hymn Ligi Mistrzów, jednak sezon Liverpoolu był daleki od oczekiwań. Zamiast obrony mistrzowskiego tytułu, po rekordowym oknie transferowym drużyna zajęła dopiero piąte miejsce w tabeli i poniosła 20 porażek we wszystkich rozgrywkach – tyle samo razy The Reds przegrali ostatnio w sezonie 1992/93.
Mimo to spodziewano się, że Slot poprowadzi zespół także w kolejnym sezonie. W sobotę, 30 maja, władze klubu postawiły jednak na zdecydowany ruch i po dwóch latach pracy oraz jednym triumfie w Premier League zwolniły Holendra. Kluczowa była dla nich wizja zastąpienia go Iraolą z Bournemouth.
Hiszpański trener trafił na południe Anglii w 2023 roku i z każdym sezonem podnosił poziom zespołu, mimo że regularnie tracił kluczowych zawodników. Najpierw 12 miejsce, potem dziewiąte, a w ostatnim sezonie szósta pozycja i pierwsze europejskie puchary w 127-letniej historii klubu. Dzięki niemu w przyszłym sezonie na Vitality Stadium, które mieści około 11 000 widzów, będzie rozgrywana Liga Europy.
Warto jednak wspomnieć także o wcześniejszej karierze Iraoli przed przyjazdem na Wyspy. Dziś już ceniony trener o europejskiej renomie zaczynał w Hiszpanii. Najpierw jako piłkarska legenda Athleticu Bilbao, a następnie jako wybawca Rayo Vallecano, gdy w sezonie 2020/21 przywrócił madrycki klub do elity. W LaLiga spędził potem dwa sezony, zanim otrzymał ofertę z Bournemouth.
Dalszy ciąg tej historii jest już powszechnie znany. Nazwisko Iraoli pojawiało się w kontekście wielu klubów – zainteresowane były Crystal Palace czy Bayer Leverkusen, ale potem pojawiła się propozycja, której trudno było odmówić. Liverpool docenił, jak regularne wyniki osiąga Hiszpan w najtrudniejszej lidze świata. Podczas gdy zespół Slota z gwiazdorskimi transferami przechodził przez kilka kryzysów, skromny Bournemouth Iraoli nie przegrał ostatnich 18 meczów w Premier League.
Sam trener po oficjalnej prezentacji nie krył ogromnego entuzjazmu. "O Liverpoolu oczywiście wiadomo, że to wielki klub, jeden z największych na świecie. Ale gdy zajrzy się do środka i lepiej go pozna, okazuje się, że jest naprawdę wyjątkowy. By poczuć jego magię, nie potrzeba wiele. Liverpool to po prostu Liverpool" – powiedział Iraola dla klubowej strony.
Na Anfield przyciągnęły go najwyższe ambicje. "Klub, kibice, lokalna atmosfera i możliwość trenowania piłkarzy na najwyższym poziomie oraz walka o trofea. Myślę, że nie ma nic bardziej atrakcyjnego, trudno znaleźć coś podobnego. Nie mogę się doczekać, aż zaczniemy" – dodał nowy szkoleniowiec The Reds.
