W rozmowie dla "Repubblica", cytowanej przez MilanNews.it, pojawiły się słowa Florenziego na temat krótkiego okresu pracy Maldiniego jako dyrektora technicznego reprezentacji Włoch. Jego decyzję o odejściu z tej funkcji już po dziesięciu dniach uznał za charakterystyczną. Maldini miał zrezygnować z powodu nieporozumień pomiędzy przedstawicielami włoskiego futbolu przy wyborze nowego selekcjonera.
"Paolo musi działać po swojemu. Jeśli bierze na siebie odpowiedzialność, robi to na sto procent. Czuł, że zaufanie do niego słabnie. Z punktu widzenia konsekwencji zrobił krok w tył. Mówił o Cruyffie i o tym, jak zmienił hiszpański futbol. Chciał zrobić to samo we Włoszech i moim zdaniem byłby w stanie tego dokonać" - stwierdził Florenzi.

Zapytany, czy Maldini chciał Andreę Pirlo na stanowisku selekcjonera, odpowiedział: "De Rossi i Grosso to były kolejne nazwiska brane pod uwagę, z podobnymi życiorysami jak Andrea. Każdy wybór byłby krytykowany. Ale może patrzyli dalej w przyszłość. Jeśli wybierasz Maldiniego, zamykasz oczy i idziesz z nim prosto przed siebie".
Ostatecznie na miejsce Maldiniego trafił Claudio Ranieri. "To człowiek, którego bardzo cenię, podobnie jak Paolo Maldiniego. To dobry wybór. Mam nadzieję, że Ranieri zdoła przebudować cały włoski futbol młodzieżowy. Ma doświadczenie i gdy zrozumie, gdzie należy zareagować, może zrewolucjonizować sytuację" - powiedział.
