Przejdź do głównej treści

Misiura rozgoryczony, a Myśliwiec? "O wygranej zadecydowała koncentracja mentalna"

Misiura rozgoryczony, a Myśliwiec? "O wygranej zadecydowała koncentracja mentalna"
Misiura rozgoryczony, a Myśliwiec? "O wygranej zadecydowała koncentracja mentalna"Kazimierz Kozuch/ArenaAkcji / Newspix.pl / Profimedia

Osiągnęliśmy to, co dla nas było najważniejsze - nie krył satysfakcji trener Piasta Gliwice Daniel Myśliwiec po wygranym przez jego zespół 2:0 wyjazdowym spotkaniu piłkarskiej ekstraklasy z Motorem Lublin.

Piast w poprzednich meczach stracił aż 13 goli i dopiero w 6. kolejce zachował czyste konto. Natomiast Motor, który potrafił dotychczas stwarzać szereg sytuacji podbramkowych, tym razem był znacznie mniej skuteczny pod tym względem.

Sprawdź podsumowania sobotnich meczów Ekstraklasy

"Jesteśmy umiarkowanie zadowoleni z tego, że po sześciu meczach mamy tylko siedem punktów, ale w Lublinie osiągnęliśmy to, co było dla nas najważniejsze, czyli zwycięstwo. To efekt ciężkiej pracy, jaką kontynuujemy, a o wygranej zadecydowała koncentracja mentalna, jaką zachowywaliśmy w kluczowych momentach meczu" - skomentował szkoleniowiec Piasta.

"O ile w pierwszej połowie zbytnio traciliśmy piłkę, to po dokonaniu w przerwie korekty, z każdym podaniem nabieraliśmy pewności siebie i częściej przebywaliśmy w polu karnym przeciwnika. W drugim meczu z rzędu wykazaliśmy dojrzałość, której nam wcześniej brakowało" - cieszył się trener zespołu, który wg wielu pozostaje jednym z głównych kandydatów do spadku. 

Rozczarowany wynikiem był natomiast trener gospodarzy Mariusz Misiura. Według niego kluczowym momentem spotkania było nieuznanie gola zdobytego przez Motor w pierwszej połowie.

"Karol Czubak, niebiorący udziału w akcji, zastawiał się i takich sytuacji, których sędziowie nie oceniają jako faul, jest wiele. Natomiast nam nie uznana została ta bramka, co niewątpliwie miało wpływ na dalszy przebieg meczu. Wcześniej, w Szczecinie, straciliśmy gola, który nie powinien zostać uznany" - powiedział rozgoryczony Misiura. Jego fruastrację można zrozumieć, ponieważ spekulacje o zniecierpliwieniu właściciela klubu są coraz głośniejsze.

"Nie wyszedł nam ten mecz, bo też straciliśmy kuriozalną, przypadkową pierwszą bramkę, ale tak w życiu bywa. Świadomi jesteśmy też, że musimy się jeszcze wzmocnić, dużo też pracujemy nad doskonaleniem naszej gry i uważam, że z każdym w tej lidze jesteśmy w stanie wygrać. Nie możemy rozpamiętywać porażki, ale to jest moment, z którego musimy wyciągnąć wnioski i koncentrujemy się już na najbliższym, wtorkowym meczu pucharowym z Legią" - dodał szkoleniowiec Lublinian.

We wtorek Motor podejmie stołeczną ekipę w spotkaniu STS Pucharu Polski, a cztery dni później ponownie gościć będzie ten sam zespół w 7. kolejce Ekstraklasy.

Piast natomiast w najbliższym meczu ligowym zagra z GKS Katowice, a wcześniej we wtorek czeka go wyjazd do Bydgoszczy na mecz pucharowy z trzecioligowym Chemikiem.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen