Broniący tytułu Polacy rozegrali do tej pory trzy mecze z niżej notowanymi rywalami, którzy nie byli w stanie nawiązać skutecznej walki z ekipą serbskiego szkoleniowca. Od wtorku poprzeczka pójdzie w górę, bo przeciwnikiem będzie Ukraina, a w środę – Bułgaria.
"Mentalnie zmęczył mnie ten pierwszy tydzień mistrzostw, ale tak to już jest. Wiemy, że udział w ME dla wielu zespołów jest zaszczytem i to dla nich jedyna możliwość progresu oraz pokazania się. Jednak jak jesteśmy na swoim poziomie i walczymy cały czas o medale, to nie jest łatwo utrzymać koncentrację, jak jest duża różnica w poziomie i jakości gry. Ja rozumiem oczywiście, że to jest ważne dla rozwoju siatkówki w Europie, ale czasami nie jest to łatwe" – podkreślił szkoleniowiec reprezentacji Polski.
Biało-czerwoni w żadnym z dotychczasowych meczów nie pozwolili rywalom przekroczyć bariery 20 punktów w secie.
"Najważniejsze dla mnie było w tych meczach pozostać maksymalnie na tym poziomie, na którym możemy grać, na który się przygotowaliśmy i żeby nikt nie odniósł kontuzji. Drugą rzeczą jest to, że każdy miał okazję zagrać, co jest bardzo ważne, bo nie wiem, kiedy będziemy potrzebować kogoś na dłuższe czy zadaniowe zmiany albo nawet do wejścia na cały mecz. Jestem zadowolony, bo teraz zaczyna się tak naprawdę turniej i mam nadzieję, że będziemy na tym poziomie, na którym możemy grać" – powiedział Grbić.
We wtorek o godz. 18 polskiego czasu jego zespół zmierzy się z Ukrainą, która sprawiała sporą niespodziankę pokonując Bułgarię 3:1.
"Oczekuję, że Ukraina zagra na takim samym poziomie jak z Bułgarią. Przeciwko Polsce każdy będzie grał swoje najlepsze mecze i będzie maksymalnie ryzykować. My nie możemy doczekać się grania właśnie takich meczów. Potrzebujemy mieć rywala po drugiej stronie siatki, który spowoduje, że musimy grać swoją najlepszą siatkówkę" – zaznaczył Serb.
W tym sezonie Polacy już dwukrotnie zmierzyli się z Ukraińcami, w tym całkiem niedawno w ćwierćfinale Ligi Narodów w Ningbo, gdzie wygrali 3:1.
"Pamiętamy dobrze ten mecz, w którym rywale byli blisko przez cały czas. Oni teraz grają jeszcze lepiej. Mieli więcej czasu na trening, więc spodziewam się bardzo trudnego spotkania" – podsumował Grbić.
