Liverpool i Aston Villa powrócą do rywalizacji po efektownych zwycięstwach w ostatniej kolejce, a Manchester City potrzebuje reakcji w starciu z AEK Ateny po ubiegłotygodniowej porażce u siebie z PSG.
Manchester United również ma szansę odbić się po przegranejz Atletico Madryt. W tym celu uda się na wyjazdowe spotkanie z Como, którego nie można skreślać.
PSG - Barcelona (wtorek, 21:00)
PSG może wyrównać klubowy rekord 13 kolejnych meczów Ligi Mistrzów bez porażki, gdy podejmie Barcelonę po ubiegłotygodniowym zwycięstwie 4:2 na Etihad.
Ousmane Dembélé będzie bez wątpienia zawodnikiem, na którego warto zwrócić uwagę. Francuz trafiał do siatki w każdym z sześciu ostatnich występów w tych rozgrywkach, wyrównując rekord ustanowiony przez rodaka, Kyliana Mbappé.
Barcelona zdobyła jednak dziewięć bramek w dwóch pierwszych meczach fazy ligowej, a Lamine Yamal miał udział przy pięciu z nich (1 G, 4 A). I to Barca, a nie PSG notuje perfekcyjną serię zwycięstw we wszystkich rozgrywkach od początku sezonu.
Katalończycy będą musieli radzić sobie bez kluczowych obrońców: Julesa Koundé i Erica Garcíi, podczas gdy PSG straci z powodu kontuzji lewego obrońcę Nuno Mendesa.
Liverpool - Villarreal (wtorek, 21:00)
Liverpool strzelił w zeszłym tygodniu sześć goli LASK w Linzu, lecz trzy razy stracił bramkę, przez co zwycięstwo nie przyszło mu tak łatwo, jak powinno. Zespół Andoniego Iraoli wygrał oba pierwsze mecze w Lidze Mistrzów, ale Villarreal powinien zawiesić poprzeczkę wyżej.
Żółta Łódź Podwodna pokonała w zeszłym tygodniu Napoli, kończąc serię 12 meczów w tych rozgrywkach bez zwycięstwa. Nigdy jednak nie pokonała angielskiego zespołu w Lidze Mistrzów (6 R, 10 P).
Liverpool wygrał natomiast 15 z ostatnich 16 meczów Ligi Mistrzów na Anfield, a także pięć ostatnich europejskich spotkań z hiszpańskimi rywalami. Ostatnim z nich było starcie z Atletico w zeszłym miesiącu.
The Reds po raz ostatni mierzyli się z Villarrealem w półfinale sezonu 2021/22, gdy wygrali dwumecz łącznym wynikiem 5:2. Żółci tracili pierwsi bramkę w obu dotychczasowych meczach i będą musieli lepiej rozpocząć spotkanie, jeśli chcą rywalizować na Anfield. Bardzo ciekawym wątkiem tego meczu jest fakt, że trenerzy Andoni Iraola i Inigo Perez są byłymi kolegami z boiska.
Manchester City - AEK Ateny (wtorek, 21:00)
Manchester City nie ma czasu lizać ran po porażce z PSG i będzie chciał wrócić na właściwe tory w Lidze Mistrzów w starciu z AEK Ateny.
Erling Haaland strzelił dwa gole przeciwko Paryżanom, ale może nie wystąpić po tym, jak w weekend doznał urazu. W efekcie może dołączyć do Antoine'a Semenyo, który z powodu kontuzji skrzydłowego będzie pauzował do ośmiu tygodni.
AEK przegrał w zeszłym tygodniu z Szachtarem Donieck w Londynie, więc można oczekiwać, że City poradzi sobie na własnym stadionie. Wszystko wskazuje na pewne zwycięstwo gospodarzy, niezależnie od dostępnych zawodników.
Como - Manchester United (środa, 18:45)
Porażka Manchesteru United 0:2 z Atletico w zeszłym tygodniu była ciosem po efektownym zwycięstwie 4:0 nad Sabah w pierwszej kolejce. Zespół Michaela Carricka musi teraz udać się do Como, które w ostatnim europejskim meczu przegrało na wyjeździe 2:3 z Feyenoordem.

Tasos Douvikas i Assane Diao strzelili gole w obu dotychczasowych meczach Como w Lidze Mistrzów, więc warto będzie obserwować ich poczynania. Zespół Cesca Fabregasa gra futbol nieustępliwy i trzeba mieć się na baczności do ostatniego gwizdka, o czym przekonali się ostatnio w Rotterdamie.
Manchester United wygrał tymczasem tylko jeden z ostatnich 10 wyjazdowych meczów w tych rozgrywkach (3 R, 6 P). Czerwone Diabły przegrały jednak zaledwie dwa z ostatnich 16 europejskich spotkań z włoskimi rywalami. Aby wrócić na zwycięską ścieżkę, będą musieli poprawić się po występie w Madrycie. Como może okazać się niewygodnym przeciwnikiem.
Bayern Monachium - Arsenal (środa, 21:00)
Starcie Bayernu z ubiegłorocznym finalistą, Arsenalem, będzie najciekawszym środowym spotkaniem. Zmierzą się dwa europejskie zespoły z najwyższej półki. Po remisie z Vikingiem Bayern udzielił w weekend idealnej odpowiedzi, rozbijając RB Lipsk 6:1. W tym meczu Luis Díaz skompletował hat-tricka.
Były napastnik Tottenhamu Harry Kane strzelił 15 goli w 22 meczach przeciwko Arsenalowi, który pozostaje niepokonany w ostatnich 14 spotkaniach fazy ligowej. Kanonierzy zabiorą tę serię na Allianz, gdzie Bayern może pochwalić się imponującą passą 39 meczów bez porażki (37 Z, 2 R) od grudnia 2013 roku.
Bayern będzie jednak musiał poradzić sobie bez zawieszonego Michaela Olise, którego wkład w grę Bawarczyków jest nieoceniony. Skrzydłowy został wyrzucony z boiska po dwóch niepotrzebnych żółtych kartkach w meczu z Vikingiem.
Aston Villa - Viking (środa, 21:00)
Aston Villa rozpoczęła kampanię w Lidze Mistrzów od dwóch zwycięstw w dwóch meczach, ale w starciu z norweskim Vikingiem może zachować ostrożność.
Viking wywalczył niespodziewany remis 3:3 z Bayernem w ostatnim spotkaniu i znów będzie musiał mocno walczyć przeciwko Aston Villi, która może zostać drugim najszybszym zespołem z 20 zwycięstwami w Lidze Mistrzów lub Pucharze Europy.
Unai Emery uczynił z Villa Park europejską twierdzą. Villans są niepokonani od 14 meczów i mają na koncie 11 zwycięstw z rzędu.
Norweskie zespoły również nie mogą dobrze wspominać wyjazdów do Anglii, gdyż w 28 takich spotkaniach ani razu nie wygrały (2 R, 26 P).
Real Madryt - RB Lipsk (środa, 21:00)
Skuteczny Real Madryt złapał rytm przed domowym starciem z nieprzewidywalnym RB Lipsk. Real, po ubiegłotygodniowym efektownym zwycięstwie 4:3 nad Romą, rozbił w LaLiga Sevillę 4:1. Dzięki temu Jose Mourinho wygrał wszystkie sześć meczów na Bernabéu od powrotu.
Los Blancos z radością podejmą zespół z Lipska, który coraz wyraźniej prezentuje się jako słaby zespół wyjazdowy. Zespół Martina Demichelisa został w weekend rozbity przez Bayern 1:6, przez co stracił 15 goli w ostatnich czterech meczach wyjazdowych.
Zwycięstwa w Lidze Mistrzów również nie przychodzą niemieckiej drużynie łatwo. Ubiegłotygodniowa wygrana z PSV Eindhoven była dopiero jednym z dwóch triumfów w ostatnich 12 meczach (1 R, 9 P).
Pozostałe mecze kolejki
We wtorkowych wcześniejszych meczach Fenerbahçe podejmie Slavię Praga (Wiktor Nowak i Oskar Kubiak w kadrze), a Sabah Tymoteusza Puchacza zmierzy się z Borussią Dortmund. Później Roma zagra ze Slovanem Bratysława, polskie Porto z powracającym Janem Bednarkiem spotka się z PSV Eindhoven, Napoli podejmie Bodø/Glimt, a Stuttgart zagra u siebie z Atletico.
W środę Lille zagra z Galatasaray o 18:45. Następnie Inter Piotra Zielińskiego zmierzy się z Szachtarem w jednym z pozostałych meczów o 21:00, a Club Brugge podejmie Lens Michała Skórasia, Real Betis zagra z Feyenoordem, a Sporting CP podejmie LASK.
