Przed południem Widzew poinformował, że kończy współpracę z Dariuszem Adamczukiem (pełnomocnik zarządu ds. sportu), Piotrem Burlikowskim (dyrektor pionu sportowego) i Sławomirem Rafałowiczem (koordynator ds. rekrutacji).
Pełnili role od jesieni 2025 roku, a ocena ich pracy – o czym Widzew Łódź w komunikacie kurtuazyjnie nie wspomina – była bardzo zła. Są uznawani za współwinnych fatalnej sytuacji klubu w tabeli Ekstraklasy.
Od dłuższego czasu właściciel Robert Dobrzycki zabiegał o pozyskanie Łukasza Masłowskiego, który w Jagiellonii Białystok zbudował wyjątkowo silną markę osobistą. Mimo bardzo ograniczonego budżetu udało się na Podlasiu zbudować jedną z najsilniejszych drużyn w Polsce. Dziś 45-latek formalnie został zaprezentowany w Łodzi. To on zostaje nowym dyrektorem pionu sportowego.
"Widzew to Klub o wyjątkowej historii i ogromnych ambicjach. Obejmuję tę funkcję z pełną świadomością odpowiedzialności, jaka się z nią wiąże. Naszym celem będzie stworzenie sprawnie funkcjonującego Pionu Sportowego, opartego na jasno określonych procesach i skutecznej współpracy. Chcemy budować drużynę, która będzie rozwijać się w sposób przemyślany i konsekwentny, realizując cele sportowe zarówno w najbliższym sezonie, jak i w kolejnych latach" – mówi Łukasz Masłowski. Oficjalnie pracę rozpocznie 10 sierpnia.
Pozycję dyrektora sportowego obejmuje Artur Płatek, zaś dyrektorem skautingu i rekrutacji będzie od dziś Piotr Kosiorowski.
Płatek do Łodzi przychodzi z Rakowa Częstochowa, gdzie doradzał zarządowi w sprawach sportowych. W swoim sportowym CV ma pozycje skauta dla Kaiserslautern czy Borussii Dortmund, trenera Jagiellonii i Pogoni Szczecin, a także dyrektora/koordynatora sportowego w Górniku Zabrze i Botewie Płowdiw. Kosiorowski w ostatnich latach był dyrektorem sportowym w Polonii Warszawa, z którą wcześniej był związany jako zawodnik.
"Nowa struktura Pionu Sportowego ma zapewnić sprawne zarządzanie procesami sportowymi, skuteczną realizację polityki transferowej oraz długofalowy rozwój pierwszej drużyny i całej organizacji" - czytamy w oświadczeniu klubu.
