"Są miejsca, z których nigdy nie odchodzi się naprawdę. Dla mnie takim miejscem zawsze był i będzie Widzew. To stąd po raz pierwszy ruszyłem do dużego świata. I to tutaj wróciłem po latach, kiedy klub potrzebował ludzi gotowych oddać mu swoje doświadczenie, charakter i serce. Chciałem pomóc Widzewowi wrócić tam, gdzie jego miejsce. Dziś mogę powiedzieć z dumą, że tę drogę przeszliśmy razem" – powiedział Pawłowski, który do klubu z Łodzi wrócił zimą 2022 roku.
Pomocnik był bardzo ważną postacią Widzewa w ostatnich sezonach. Kiedy do niego wrócił, zespół występował w 1. lidze. Wywalczył z nim awans do ekstraklasy, a następnie miał duży wkład w jego utrzymanie na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Pełnił funkcję kapitana, jednak w ostatnim czasie coraz rzadziej pojawiał się na boisku. W minionym sezonie zagrał w 19 ligowych spotkaniach, w tym tylko w pięciu w pierwszym składzie.
W sumie w łódzkim zespole wystąpił w 116 oficjalnych meczach, w których zdobył 31 goli.
Widzew zapowiedział uhonorowanie piłkarza. "W imieniu całego klubu, jego władz i pracowników dziękujemy Bartkowi za napisany przez niego rozdział w historii Widzewa Łódź" – podkreślił w środowym komunikacie.

Drużyna Widzewa przygotowania do nowego sezonu rozpocznie w poniedziałek. Oprócz Pawłowskiego z klubem rozstali się Słowak Samuel Kozlovsky, który przeszedł do Slovana Bratysława oraz reprezentant Kosowa Dion Gallapeni, który po półrocznym wypożyczeniu został wykupiony przez Wisłę Płock.
