Rybakina była pewna tego, że zostanie 30. w historii liderką rankingu WTA już po awansie do półfinału. Mimo to chciała potwierdzić, że zasługuje na to miejsce jeszcze bardziej i wygrała cały US Open, pokonując w finale Arynę Sabalenkę. Reprezentantka Kazachstanu wygrała drugi wielkoszlemowy tytuł w tym roku, bo triumfowała też w Australian Open. Wygrała oba Szlemy rozgrywane na nawierzchni twardej.
Białorusinka, która nieprzerwanie przez blisko dwa lata zajmowała pozycję liderki po tym, jak spadała z tej lokaty Iga Świątek, nie wygrała żadnego tytułu wielkoszlemowego w sezonie 2026. To dla niej pierwsza taka sytuacja od 2022 roku. Przegrała w finale Australian Open i US Open właśnie z Rybakiną. Łącznie Sabalenka zajmowała miejsce na czele rankingu przez 107 tygodni, co daje jej 10. miejsce w historii. Wyżej, bo na siódmym, plasuje się Świątek, która była liderką przez 125 tygodni.
Iga przed US Open zajmowała 8. miejsce, ale po turnieju spadała o jedną lokatę. Wyprzedziła ją Elina Svitolina. Do Top 10 awansowała natomiast Marta Kostjuk.
O cztery lokaty spadła Maja Chwalińska, która obecnie plasuje się na 26. pozycji. Swojego miejsca nie utrzymała też Magdalena Fręch (obecnie 57., spadek 16 miejsc), a Magda Linette awansowała na z 82. na 74. lokatę.

