Choć urodził się w amerykańskiej metropolii, to Maximilian Dietz niemal całe życie związany był z Niemcami. Tam doskonalił się młodych lat we frankfurckich szkółkach Bornheim, Eintrachtu i FSV.
Jeszcze jako nastolatek trafił do SC Freiburg (doszedł do rezerw), stamtąd do SpVgg Greuther Furth… i to cała historia piłkarska 24-latka. W Greuther Furth też zaczynał od rezerw, lecz z powodzeniem wszedł do kadry pierwszego zespołu, osiągając nawet szacowaną wartość 2,5 mln euro.
Przez trzy ostatnie sezony był podstawowym zawodnikiem klubu z koniczynką w herbie, rozgrywając w sumie 85 meczów w 2. Bundeslidze.
Dziś jest już w Polsce i będzie stawiał pierwsze kroki w Ekstraklasie, choć Górnik Zabrze w pierwszej kolejności zacznie zmagania w Lidze Mistrzów. Czasu na pokazanie się polskiej publiczności Dietzowi nie braknie, podpisał umowę do połowy 2029 roku.

