AS Monaco ogłosiło w piątkowy wieczór, że Radosław Majecki po powrocie z wypożyczenia do Stade Brestois nie znalazł się w planach na kolejny sezon w Ligue 1. 26-letni polski bramkarz został ponownie wypożyczony, tym razem do wicemistrza Cypru, Pafos FC.
Cypryjski klub zwyciężył w krajowym pucharze, dzięki czemu wystartuje w kwalifikacjach do Ligi Europy. To szansa na odbudowę pozycji dla golkipera, który w Breście zaliczył mało udany pobyt i od listopada nie zagrał ani minuty.
Przypomnijmy, że Majeckiego w świat wypuściła Legia Warszawa. Zawodnik urodzony w Starachowicach trafił do Monaco za ok. 7 mln euro jako 20-latek i częściowo ogrywał się w siostrzanym Cercle Brugge (ten sam właściciel).
Po serii udanych występów we Francji jego wartość sięgnęła w szczycie 7 mln euro, ale te szacunki szybko zaczęły topnieć. Nie udało się utrzymać pozycji w bramce ASM, a wypożyczenie do Brestu zaczęło się chaotycznie. Była czerwona kartka i dwa mecze zawieszenia, słabsze występy i drobny uraz… po którym nie wrócił już do gry. Dlatego dziś szacowana wartość piłkarza to 2,3 mln euro.
