Gospodarze od początku ruszyli do ataku. W ósmej minucie domagali się rzutu karnego, gdy Ryan Manning upadł w szesnastce, ale sędzia nakazał grać dalej.
Cztery minuty później Zieloni cieszyli się z gola. Troy Parrott opanował podanie z głębi pola, założył siatkę Philippowi Lienhartowi, a następnie minął jego partnera ze środka obrony, Davida Affengrubera. Napastnik wbiegł w pole karne i spokojnie pokonał Floriana Wiegelego, efektownie dając swojej drużynie prowadzenie 1:0.
Austria z upływem pierwszej połowy coraz lepiej radziła sobie na boisku. Najbliżej zdobycia bramki był Nicolas Seiwald, którego uderzenie z pola karnego minęło lewy słupek.
Mimo przewagi pod koniec pierwszej połowy, Austria tuż przed przerwą przegrywała już dwiema bramkami. Seiwald sprowadził bowiem Manninga do parteru w polu karnym. Wielka nadzieja Irlandii, Parrott, zmylił Wiegelego i podwyższył prowadzenie gospodarzy. Dzięki temu trafieniu z rzutu karnego miał już sześć udziałów przy golach w tyluż meczach w klubie i reprezentacji.

Zespół Ralfa Rangnicka rozpoczął zmagania w Lidze Narodów od dwóch zwycięstw 3:1 u siebie, z Izraelem i Kosowem. W Dublinie Austriacy mieli jednak problemy z odzyskaniem płynności w ataku. Mimo to Austria w dramatycznych okolicznościach doprowadziła do remisu w ciągu zaledwie pięciu minut.
Najpierw rezerwowy Alexander Prass huknął z pola karnego i zdobył swoją pierwszą bramkę w reprezentacji. Chwilę później rzut wolny Michaela Gregoritscha sprzed pola karnego przeleciał nad murem i wpadł do siatki obok Caomhina Kellehera, który ruszył w niewłaściwą stronę.
W końcówce całkowicie dominowała Austria. Zieloni oddali w drugiej połowie tylko jeden strzał i musieli skupić się na obronie, aby uniknąć porażki. Podopieczni Heimira Hallgrímssona zdołali zapobiec dalszym stratom, ale Irlandczycy mogą zastanawiać się, co mogło się wydarzyć. P
Pozostają na trzecim miejscu w grupie B3, podczas gdy Austria utrzymała pozycję lidera, zachowując w nieoczekiwanych okolicznościach miano niepokonanej.

